Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2012

Post o tym i o tamtym...

Obraz
Niedawno zorientowałam się, że piszę ostatnio takie nudne notki, bez konkretnego sensu i cały czas o tym samym. Ale mimo to ktoś jeszcze chce czytać mój blog. Nie wierzę, mam już przawie 2500 wejść, a do postów po około 5 - 10 komentarzy. Wiem, że na niektórych blogach, do jednego postu jest ponad 20 komci, ale na moim starym blogu miałam po 2. Mam już 32 obserwatorów. Nie wierzę, że aż tyle osób interesuje życie dwóch zwykłych kundelków.



Ostatnio Skwarek bardzo mnie zaskakuje. Wczoraj, kiedy szliśmy na spacer, przeszliśmy obok dzieci bawiących się w lasku. Skwaruś biegał luzem i nawed nie zaszczekał. Kiedyś to było nie do pomyślenia, żeby był taki spokojny. Kilka dni temu na spacerze minęliśmy kilka osób. Skwarek był spuszczony ze smyczy. Zaszczekał tylko na tych ludzi i zaraz kiedy zobaczył, że to nic interesującego przybiegł do mnie. Zauważyłam, że kiedy ja nie zwracam na coś uwagi, Skwarek również zauwarza, że to nic ciekawego i się tym nie interesuje.
Zauważyłam, że tak jakby um…

Wróciłam!

Wczoraj wróciłam do domu z Zakopanego. Byłam tam przez dwa tygodnie na koloniach. Było fajnie, zwiedziłam nowe miejsca, chodziłam po górach, poznałam nowych ludzi, zrobiłam wiele zdjęć (część z nich niedługo pojawi się na moim fotograficznym blogu KLIK), ale mimo wszystko brakowało mi bardzo Soni i Skwarek. Dwa tygodnie bez kochanych psiaków to dużo. One zostały z moimi rodzicami w tym czasie. Kilka razy odwiedziła je Weronika. Moją nieobecność najbardziej przeżyła Sonia. Z tego co opowiadał mi mama, najgorzej było przez pierwsze kilka dni kiedy wyjechałam. Psinka nie chciała jeść, całe dnie siedziała na swoim posłaniu w ganku, płakała, piszczała, nie dawała się głaskać, nawet nie chciała pojechać z moim tatą do Firleja, a uwielbia to. Razem jeździłyśmy tam prawie co tydzień i od razu kiedy zobaczy otwarte drzwi w samochodzie to do niego wskakuje. Potem Sonia trochę się uspokoiła. Zaczęła jeść chodzić na spacery i bawić się ze Skwarkiem, ale była nadal bardzo nieszczęśliwa. Obraziła …

Frisbee... powracamy

Obraz
Właśnie dzisiaj odebrałam paczkę z nowymi fastbackami. Zazwyczaj czekałam dłużej kiedy zamawiałam coś przez internet. W sobotę dostałam na maila potwierdzenia wysłania przesyłki i już dzisiaj mam dyski. Frisbee od razu mi się spodobały. Wieczorem wyszłam jak co dziennie pobawić się z psami na podwórku i poćwiczyć sztuczki. Wzięłam nowe dyski. Świetnie się nimi rzuca w porównaniu z gumowym. Są lżejsze, stabilniejsze, lepiej wychodzą mi nimi floatery i rollery, ale muszę jeszcze dużo popracować nad backhendami. Sonia po długiej przerwie we frisbowaniu strasznie się ucieszyła kiedy zobaczyła, że rzucam dysk. I to jeszcze okazało się, że jakiś inny. Bardzo chętnie za nim biegała. Nawet raz podjęła próbę schwytania dysku w locie, ale niestety skończyła się ona lądowaniem frisbee na jej głowie. Ale jaka ja byłam szczęśliwa, że ona chce je łapać. Zazwyczaj jak jej rzucałam gumowym to czekała aż spadnie na ziemię, jednak dzisiaj udało mi się raz rzucić talerzykiem tak, że został długo w powi…

Burzowe strachy

Sonia nigdy burzy się nie bała. Znosiła to zjawisko normalnie. Jednak w tym roku coś się zmieniło. Kiedy tylko nadchodzi burza psica strasznie się stresuje. Chodzi za mną, przytula się, okropnie drży i dyszy, chowa się pod stołem. Kiedy burza jest w nocy psinka nie może spać i nie pozwala nam spać. Staje nade mną, zieje, piszczy, kładzie się na łóżko i przytula. Teraz w lecie burze są praktycznie codziennie i codziennie psinka przechodzi koszmar. Moja mama mówi, że Sonia jest wykrywaczem burz bo już kiedy chmura jest daleko piesia robi się niespokojna. Szkoda mi jej kiedy tak się boi, ale nie wiem jak jej pomóc. Podobno nie powinno się pocieszać psa, głaskać i przytulać kiedy się boi, bo to tylko pogłębia jego strach. Staram się być spokojna i nie zwracać uwagi na zachowanie piesi, ale i tak nic to nie pomaga. Słyszałam o różnych tabletkach dla psa zmniejszających stres, ale nie chcę Soni szpikować chemią. A wasze psy boją się burzy? Może wiecie jak mogę pomóc mojej suni opanować str…

3 lata razem!

Obraz
Dokładnie trzy lata temu schronisko opuściła maleńka, czarna, puszysta kuleczka którą zabrałam do mojego domu. Była w tedy maleńka, miała może z miesiąc. Była najsłodszym szczeniakiem jakiego w życiu widziałam. Niestety to wydarzenie poprzedzała strata mojego poprzedniego psiaka - mieszańca yorka i sznaucera Toffika. Sonia miała mnie pocieszyć i pomóc mi się otrząsnąć po tym strasznym wydarzeniu. Dzięki temu, że musiałam się zajmować szczeniakiem jakoś zapomniałam o Toffiku. Psinka wniosła do mojego domu wiele radości. Była najsłodszym szczeniaczkiem jakiego w życiu widziałam. Dziś ma już 3 lata, jest kochaną, mądrą suczką. Wiele czasu spędziłyśmy na szkoleniu w zakresie posłuszeństwa, uczeniu sztuczek, uprawianiu sportów. Nawiązałyśmy między nami wspaniałą, silną więź. Dziękuje ci Soniu za te trzy wspólne lata i mam nadzieje, że takich rocznic jeszcze będzie w naszym życiu wiele.
Żałuje, że nie robiłam kiedyś Soni zdjęć i mam tylko kilka fotek małej suni.









A oto filmik który podsumowu…

Nowe dyski już zamówione!

Obraz
Miałam o tym napisać dopiero przy okazji rocznicowej notki (czyli jutro), ale zawsze jak coś kupię itp. jestem taka podniecona że chce mi się o tym komuś opowiedzieć albo napisać na blogu. Niedawno pisałam o tym, że kupuje Soni w prezencie na trzecią rocznicę wzięcia jej ze schroniska dwa nowe dyski. Miały być to Hero Air, ale ostatnio mam problem z kasą i po głębszym zastanowieniu zdecydowałam się na Fastbacki, bo są tańsze i nie sądzę aby była jakaś wielka różnica (oprócz ceny) między Air'ami za 20zł a Fastbackami za 12,50. Przekonamy się czy są dobre. W końcu to był pierwszy na świecie dysk przeznaczony specjalnie dla psów i oficjalne frisbee Dog Chow Disc Cub. Jestem ciekawa cyz Soni spodobają się plastikowe tależyki bo do tej pory używałyśmy gumowego i nie wiem jak zareaguje na fastbacki. A chciałam jeszcze wspomnieć, że prawdopodobnie pojedziemy z Sonią do Warszawy zobaczyć finał DCDC. Strasznie się ciesze, bo jeszcze nigdy nie byłam na żadnych zawodach, a ty jest okazja z…