Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2012

Znaczenie gestów

Obraz
Jakiś czas temu zauważyłam, że moje psiaki często mylą komendy. Mówię: "Sonia OBRÓT" (u nas znaczy to to to samo co TURLAJ SIĘ) iiiiiii... moja kochana mądrala robi kółko (to co niektórzy nazywają obrotem, piruetem). Dlaczego? Poświęciłam trochę czasu na pracę nad rozróżnianiem tych dwóch sztuczek, ale efekt był mało widoczny. Doszłam do wniosku, że nie precyzuję moich gestów. Owszem, komendy może i są zupełnie inne, ale gesty są średnio precyzyjne (ale bardzo ważne dla Soni). Mimo, że się staram, to czasem ich nie kontroluję. Moje ciało mówi co innego a komenda co innego (a Sonia w znaczącym stopniu polega na moich ruchach). Od początku nauki nowej sztuczki staram się wprowadzam jakiś gest, ale potem coś mieszam. Muszę popracować nie nad psinką, ale nad sobą. A więc:
OBRÓT - palec wskazujący w dół i przesuwam całą rękę w lewo
KÓŁKO - palec wskazujący w dół i robię taki ruch jakbym rysowała nim kółko (ale bez kręcenia ręką, sam nadgarstek)
A kilka innych komend:
SIAD - udaj…

Koniec z narzekaniem - mam cudowne psy

Obraz
Do napisania tej notki zainspirował mnie post który dodała gato na blogu vegsonu.blogspot.com.

A więc doszłam do wniosku, że zdecydowanie za dużo narzekam na swoje psy. Że nie zawsze chcą się bawić, że nie umieją aportować, że nie umieją chodzić przy nodze z wlepionymi we mnie gałami, że Sonia bywa strachliwa, a Skwarek agresywny, że nie są mistrzami obedience czy frisbee. I za dużo zazdroszczę innym... Ale zauważyłam, że im więcej narzekam na moje psiaki tym jest gorzej, a kiedy już nie wytykam im tych wad to zauważam jak wszystko nam się poprawia.

Sukces  number one:
Dzisiaj na spacerze Sonia bawiła się patyczkami z wielka radością i zaangażowaniem.  Rozumiecie to NA SPACERZE! Aportowała, robiła patyczko-overki i patyczko-szarpanko :).

Sukces number two:
Skwarek dzisiaj aportował patyczki. APORTOWAŁ! :D Co prawda tylko dwa razy (bo ja przerwałam zabawę, żeby psiak się nie zgasił i nie zaczął odbiegać ode mnie i odkładać gdzieś patyczków, jak to ma w zwyczaju).

Sukces number three:

O psie niedocenianym

Obraz
Czyli o Skwarku. Nigdy go do końca nie doceniałam. Zawsze skupiałam się na szkoleniu Soni, to z nią wiązałam moje wszystkie plany i ambicje dotyczące sportów itp., a Skwarka uważałam za takiego, no nie wiem do końca jak to określić, psa mało inteligentnego, chętnego do pracy, z którym za wiele nie uda mi się osiągnąć . Może i do niedawna po części tak było. Skwarek był psem którego było trudno opanować na spacerze (ciągną na smyczy jak oszalały, nie przychodził na zawołanie, uciekał...), a co mowa coś więcej z nim robić czy uprawiać jakiś sport. Ale kilka miesięcy temu wszystko zaczęło się zmieniać. Mój Skwur zaczynał ukazywać swoją inteligencję, zdolność myślenia, chęć do pracy, uczenia się nowych rzeczy. Tak jak pisałam, jakiś miesiąc temu nastąpił wielki przełom i nagle psiak zaczął interesować się zabawkami które zawsze olewał. Zmieniło się znacznie też jego zachowanie na spacerach, świetnie reaguje na przywołanie. Uwielbia coś robić, czasem po prostu przychodzi do mnie, patrzy i…

Nowa sztuczka Soni

Obraz
W długie jesienne wieczory, dla urozmaicenia sobie czasu uczymy się różnych, bezsensownych trików. Nową umiejętnością Soni jest chodzenie na stopach.