Posty

Wyświetlanie postów z 2013

Podsumowanie roku 2013

Obraz
Nie bardzo chce mi się podsumowywać ten rok. Nie był on dla mnie szczęśliwy, pomimo że mam kilka przyjemnych wspomnień to mam też jedno bardzo złe (chyba, każdy z moich czytelników wie o co chodzi). Napiszę więc krótko z pomocą archiwum postów z bloga.

Styczeń - nic ciekawego w sumie się nie wydarzyło. Moje zdjęcie dostało się do konkursu fotograficznego w miesięczniku Przyjaciel Pies
Luty - minął rok odkąd piszę tego bloga
Marzec - miałyśmy z Sonią mały kryzys. Psina nie chciała na dworze nic ćwiczyć ani się bawić. Zdałam sobie sprawę wtedy, że nakładałam na nią zbyt dużą presję, zbyt wiele od niej wymagałam, a jest wrażliwą sunią.
Kwiecień - nowe szeleczki, seminarium obi z Patrycją Kowalczyk
Maj - zaczęłyśmy bardziej przykładać się do obi. Soni stuknęły 4 latka.
Czerwiec - wróciłyśmy do frisbee po wcześniejszym kryzysie zabawkowym, kiedy psica prawie wcale nie chciała się niczym bawić.
Lipiec - zaczęłam odwiedzać z aparatem pobliskie schronisko dla bezdomnych psiaków. Ze Skwarkiem miałam…

Wesołych Świąt!

Obraz
Miałam już tu nic nie pisać przed świętami, ale wzięłam się za choinkową sesję zdjęciową, więc jeszcze raz życzymy wszystkim czytelnikom naszego bloga WESOŁYCH ŚWIĄT!


Nagroda

Obraz
Sonia jednak dostała mały świąteczny upominek, ponieważ zostałam nagrodzona w konkursie na stronie pies.pl - http://pies.pl/co-z-niego-wyrosnie_368_a3742.html. Dzisiaj doszła nasza nagroda, jest nią świąteczny zestaw firmy Trixie.


A oto jego zawartość: czekoladowe dropsy dla psów, gryzaki ze skóry i mięsa, pluszowy piszczący mikołajek i piłeczka.


Najbardziej byłam ciekawa dropsów, kiedyś je widziałam w jakimś sklepie zoologicznym, ale nigdy ich nie kupowałam. W składzie mają bardzo niską zawartość kakao - 3 %, czyli jest to czekolada bezpieczna dla psów. Poza tym mają tłuszcz roślinny, produkty nabiałowe (tak jest napisane w składzie, podejrzewam, że może to być mleko w proszku), zboża i cukier. Pachną całkiem fajnie, jak taki "wyrób czekoladopodobny" albo tanie czekoladowe cukierki. W smaku (tak, przyznaję się, próbowałam :D) są słodkie i specyficzne, mają inną konsystencję od normalnej czekolady, są bardziej suche. Soni smakują, ale nie szaleje specjalnie za nimi. Raczej …

Coraz bliżej święta

Obraz
Za 9 dni wigilia, niewiarygodne jak ten czas szybko leci. Już nie mogę się doczekać, powoli mnie ogarnia ta świąteczna atmosfera. Poza tym jeszcze tydzień przerwy świątecznej, w końcu będę miała trochę więcej wolnego czasu :).


Zastanawiałam się nad prezentem świątecznym dla Soni. W końcu doszłam do wniosku, że tak na prawdę niczego nie potrzebuje. Zabawki dostała niedawno, obróżek ma sporo, szelki też ma, a nie chcę wydawać pieniędzy na niepotrzebne rzeczy. I tak wiadomo, że prezenty dla psa sprawiają największą radość właścicielowi. Dlatego postanowiłam, że w ramach prezentu przez cały czas kiedy będę miała wolne od szkoły będziemy chodzić na bardzo długie spacery, bo będziemy mogły pójść na spacer wcześniej i nie będę musiała martwić się tym, że o 16:00 robi się ciemno. Z pewnością ucieszy się, że poświecę jej jeszcze więcej czasu :).


Recenzje: KONG classic 'bałwanek'

Obraz
Klasyczny bałwanek firmy Kong to jedna z najpopularniejszych zabawek dla psów. Jest przeznaczona przede wszystkim do wypełniana jedzeniem. Dobrze wypełniona może zająć psa na bardzo długo, a trudność możemy stopniować poprzez zmienianie zawartości zabawki i sposobów faszerowania. Poza tym Kong jest znany ze swojej wytrzymałości. My mamy najpopularniejszą wersję czerwoną w rozmiarze M, przeznaczoną dla psów od 7 do 16 kg (chociaż według mnie lepiej dobierać ją do wielkości psa i rozmiaru jego pyska). Są dostępne jeszcze w wersji dla szczeniaków, psich seniorów (niebieskie i fioletowe), które są wykonane w miękkiego tworzywa i dla psich niszczycieli (czarne), które są o wiele bardziej wytrzymałe.

Śnieg!

Obraz
No i mamy pierwszy śnieg. Tak na prawdę to spadł już wczoraj, rano odrobinka, a potem dopadało więcej, a dziś jest już dużo :). Bardzo się cieszę, bo uwielbiam zimę (ale w umiarze, mam nadzieję, że w tym roku nie będzie trwała do kwietnia). Wybrałyśmy się dzisiaj na długi śniegowy spacer co zaowocowało pierwszymi zimowymi zdjęciami :). Z uwagi na nieprzyjemny wiatr wybrałyśmy się w pobliże lasu, gdzie wiało trochę mniej niż na polach.






Recenzje: Kong Squeezz Ball

Obraz
Rozpoczynam pisanie recenzji od piłeczki Konga.

Firma Kong ma bardzo ciekawą ofertę zabawek. Ich pierwszym produktem był czerwony "bałwanek" do wypełniania jedzeniem (którego niedługo także opiszę). Obecnie można dostać też Kongi: do czyszczenia zębów (dental), dla szczeniąt, psich seniorów, niszczycieli (czarne), do przeciągania i aportowania (wubba), do zabawy w wodzie (aqua, wet wubba), o teksturze piłki tenisowej (air dog), piszczące (squeezz), gumowe piłeczki, tzw. kule smakule (biscuit ball), dla psów inteligentnych (genius, wobbler), pluszowe zabawki, bezpieczne patyki (safestix) i... chyba coś jeszcze ;).

W serii Squeezz jest kilka kształtów zabawek: piłeczkę, kość, patyk, piłkę do rugby, ringo, aport i "jels" które chyba nie są jeszcze dostępne w Polsce, wszystkie są dostępne w różnych rozmiarach.
My mamy zwykłą piłeczkę w rozmiarze M, o średnicy około 6 cm.


Piłeczki są zdecydowanie naszymi ulubionymi zabawkami. Sonia je lubi za to, że uciekają, odbijają …

Frisbeeee!!!

Jeśli kogoś ciekawi, co to za wierny fan nam się przygląda, to jest to pies mojego sąsiada który od kilku dni śledzi nas na spacerach :).

Przesyłka!

Obraz
Uwielbiam dostawać takie paczki :D.
Lecimy zaraz na spacer z dyskami i piłeczką, a wieczorem psica przetestuje Konga. Jak wszystko  zostanie poużywane dostatecznie długo i intensywnie to będę dodawać recenzje :).

A teraz muszę odkładać pieniądze, bo policzyłam sobie ile będę musiała wydać na mojego przyszłego psa (szczepienia, akcesoria: obroża, smycz, adresówka, miski itp., być może też kastracja/sterylizacja, chyba że będzie miał/a ten zabieg zrobiony już w schronisku) to trochę to wszystko będzie kosztować.

Różności

Obraz
Zarówno nasze życie jak i blog powoli wracają do dawnej, radosnej formy. Chyba już się pogodziłam z tą sytuacją. Nadal czasem mi smutno, ale żyjemy sobie normalnie dalej.

Ostatnio chodzimy na dłuższe spacery, cieszymy się jesienią i ładną pogodą. Frisbee idzie nam coraz lepiej. Po dzisiejszym treningu mamy zaliczone pierwsze dłuższe (około 4m), złapane rzuty i pierwsze leg vaulty z dyskiem wyrzucanym a nie podawanym z ręki. Wreszcie udało mi się dobrze zgrać moment wyrzutu dysku i wbić psince do głowy, że lecący dysk się goni a nie wyskakuje od razu po obiegnięciu mnie. Niedługo zamierzam nagrać jakiś filmik z naszym frisbee.

Na blogu pojawiła się nowa zakładka: "Testy i opinie". Pomyślałam, że skoro sama kupuję bardzo dużo psich akcesoriów to będę pisała ich recenzje. Ja zanim coś kupię lubię wcześniej przeczytać jakieś opinie o tym produkcie, dlatego będę dzielić się moimi opiniami na blogu. Może trafi tu ktoś komu moje recenzje się przydadzą :). Czekam właśnie na przesył…

Życie toczy się dalej

Obraz
Trzeba się pozbierać i żyć dalej, łzy już niczego nie zmienią. Muszę się otrząsnąć i zająć Sonią, która ostatnio była zaniedbana. Najpierw choroba Skwarka, potem jego odejście, teraz moje przeziębienie... Biedna psina większość czasu spędzała w domu i na podwórku.

Trudno mi się przyzwyczaić do życia z jednym psem. Spacery są jakieś takie nudne, smutne. Po prostu brakuje mi Skwarka, ale niestety już tego nie zmienię. Muszę się przyzwyczaić i wrócić do codzienności, na niektóre rzeczy nie mamy wpływu więc trzeba się z tym pogodzić.

Za oknem taka piękna jesień, uwielbiam tą porę roku, a ja siedzę w domu i płaczę zamiast cieszyć się pogodą, piękną przyrodą i spacerami.



Na dogomanii znalazłam niedawno bardzo ciekawe i pocieszające opowiadanie:


Pewnego razu Pan Bóg przechadzał się po Rajskim Ogrodzie.  Nagle za krzaka wyszedł Diabeł:  - Słyszałem, że stworzyłeś człowieka... - zagadnął Szatan.  - Tak, już żyje na Ziemi. Może mieć partnera i dzieci, na razie uczy się rozpalać ogień i budować mi…

Żegnaj maleństwo...

Obraz
Przyczyna: silna, bardzo szybko rozwijająca się babeszjoza. Nie pomogła interwencja weterynarza, nie pomogły silne leki. Ostatnie cztery dni były chyba najgorszymi dniami w moim życiu... Nie sądziłam, że to się tak skończy. Szczególnie wtedy kiedy po pierwszej dawce leku było widać lekką poprawę. Świadoma tego najgorszego byłam w sobotę, kiedy zobaczyłam, że Skwar nie chce wstać, ma żółte wargi i dziąsła. Wtedy usłyszałam od weta, że mój pies ma uszkodzoną wątrobę i nie wiadomo czy wyliże się z tej choroby.  W środę ostatni raz byliśmy na spacerze we trójkę...  Wczoraj wieczorem ostatni raz, resztką sił zamerdał lekko ogonem na mój widok... W nocy odszedł za Tęczowy Most...
Biegaj sobie piesku po zielonych łąkach, ganiaj tenisowe piłeczki, bądź zdrowy, szczęśliwy i czekaj na mnie. Kiedyś jeszcze się spotkamy.

Wybory Najsympatyczniejszego Kundelka 2013

Obraz
W niedziele byliśmy z Sonią na Wyborach Najsympatyczniejszego Kundelka Lublina, imprezie organizowanej przez czasopismo "Cztery Łapy" i lubelskie schronisko.
Kiedy się dowiedziałam, że odbędzie się to w tym roku nie byłam pewna czy uda mi się pojechać, bo dzień mi nie pasował. Ale w końcu jakoś się to udało zorganizować.
Wybrałam się tam głównie dla rozrywki i przetestowania tego co wypracowałam z Sonią w wakacje odnośnie skupiania się w rozproszeniach. Przyznam, że psina pozytywnie mnie zaskoczyła, bo skupiała się bardzo ładnie, była grzeczna, nie bała się i najwidoczniej duża ilość psów i ludzi w ogóle jej nie przeszkadzała. Z kilkoma psiakami się przywitała. Jak zwykle entuzjastycznie reagowała na te małe, a bała się dużych.
Odbywały się różne konkursy. Myślałam nad wzięciem udziału w konkursie na sztuczki, ale bałam się jak psina się zachowa jeśli ja się zestresuję, więc zrezygnowałam, ale zgłosiłam ją do mało ambitnego konkursu na najdłuższy ogon, gdzie zajęła czwarte …

Leśne spacerki

Obraz
Ostatnimi czasy często chodzimy na grzyby. Ja za tym specjalnie nie przepadam, poza tym nie jestem za bardzo spostrzegawcza, ale to świetny pretekst to zrelaksowania się i pospacerowania po lesie.
Takie wyprawy są dla psiaków trochę inne niż codzienne spacerki, na których zazwyczaj większość czasu coś ćwiczymy, bawimy się, psiaki prawie cały czas są skupione na mnie. W lesie pozwalam im pobiegać po krzakach, powęszyć i zająć się psimi sprawami, poza tym jest to dla nich odmiana od chodzenia kilkoma stałymi trasami które dobrze znają.






PS. Eforia mnie rozpiera, Sonia wybiega do dysków i łapie coraz dalsze rzuty :).

Liebster Blog Award! 4

A więc znów odpowiadamy na pytania, tym z bloga Fuksa:

1. Ile Twój pies ma lat?
Sonia 4, Skwarek 8.
2. Jakie psie sporty Cię interesują?
Przede wszystkim kocham dogfrisbee i obedience.
3. Co sądzisz o stosowaniu łańcuszków zaciskowych i kolczatek?
Według mnie, jeżeli ktoś potrafi ich prawidłowo używać nie robiąc krzywdy (fizycznie ani psychicznie) psu to są kolczatki i łańcuszki są ok. W niektórych przypadkach mogą działać całkiem dobrze. Jednak zazwyczaj te narzędzia trafiają w niewłaściwe ręce i są używane nieprawidłowo, często jako zwykłe, codzienne obroże.
4. Jak często wychodzisz ze swoim psem na spacery i jak długie one są?
Raz dziennie chodzimy na co najmniej godzinny spacer, w weekendy na dłuższe. Poza tym mamy koło domu spore podwórko które często bawimy się i ćwiczymy.
5. Jakie są Twoje ulubione rasy psów?
Kelpie, Australian Cattle Dog, Mudi i Samoyed
6. Oprócz psów i psich sportów jakie są Twoje zainteresowania?
Fotografia
7. Lubisz czytać książki?
Uwielbiam :)
8. Jak spędzasz wol…

O naszym przywołaniu i uciekaniu słów kilka

Obraz
Przywołanie jest jak wiadomo najważniejszą komendą którą każdy pies powinien mieć opanowaną do perfekcji. U nas z tą perfekcją było różnie.
Skwarek jest psem zmiennym. Różne fazy przechodzą u niego co kilka miesięcy. Poprzedniej wiosny miał duże problemy z przywołaniem, lato było takie sobie, a całą jesień był psiakiem super nakręconym na mnie, wiecznie skupionym, przybiegającym na każde wołanie i bardzo chętnym do pracy, zima też była taka sobie. Tej wiosny wróciły problemy z przywołaniem i uciekaniem. Szczególny problem sprawia mi to, że Skwar kiedy tylko ma ku temu okazję ucieka pod dom w którym mieszkają dwie suczki. Dom ten znajduje się blisko naszych ulubionych , leśno-polnych tras spacerowych. Uciekanie nie jest związane z cieczką tych suczek, bo Skwar ucieka cały czas. Nie zależy mu widocznie nawet tak bardzo na tym, żeby dostać się na to podwórko, bo kiedy przychodzę tam, aby go zabrać i przyprowadzić do domu, on zawsze stoi za płotem i szczeka, nawet kiedy brama jest otwart…

Wrzesień

Obraz
Jak widać trochę czasu minęło od ostatniego posta, a zazwyczaj pisałam tu częściej. Nie miałam jakoś ostatnio czasu na to, aby wziąć się za napisanie notki, a pomysły miałam. Chciałam napisać o naszej pracy nad przywołaniem, zaczęłam już tworzyć ten post, napisałam część, zapisałam i miałam skończyć, ale znalazło się trochę innych tematów o których zdecydowałam się napisać wcześniej.

Widać, że jesień już u nas zagościła na dobre. Co prawda jeszcze nie ta kalendarzowa, ale pogodowa jak najbardziej. Jest chłodniej (z czego się cieszymy), częściej pada, liście już opadają... Ja uwielbiam tą porę roku, ten specyficzny nastrój, spacery po lesie, opadające liście...
A jak nam mija wrzesień? W miarę dobrze. Nie wiele się zmieniło w życiu psiaków, oprócz tego, że musiały się przestawić do "szkolnego" trybu życia, który polega na tym, że codziennie od 7:00 do 14:30 są same. Łatwo im to przyszło, nigdy nie miały z tym problemu i zawsze grzecznie sobie odpoczywały przez te 7 i pół god…

Dreams come true

Obraz
Jedno z moich marzeń już spełnione. Tym bardziej jestem usatysfakcjonowana, że zapłaciłam za nie ze swoich własnych, długo odkładanych pieniędzy. Teraz pora zatroszczyć się o zapas karmy dla psiaków i oszczędzać na porządną, pakowną torbę, teleobiektyw i nowy statyw (bo stary jest za mały i za delikatny dla lustrzanki), a zanim to wszystko kupię to ten stary laptop się rozleci i nie będzie gdzie obrabiać i publikować zdjęć :D.
Przypomniało mi się przy okazji, jak to jest uczyć się obsługi nowego sprzętu ;).
A oto moje pierwsze pstryki, robione na auto i obrabiane na szybko. Ale już rozgryzłam jak się poruszać po parametrach w manualnym i będę trenować na spacerach i w sobotę na schroniskowych psiskach.



Jak znajdę chwilę to popracuję nad nowym fotograficznym blogiem - http://jaworskaphoto.blogspot.com/

Idzie jesień...

Obraz
...mija lato, wakacje się kończą, zdecydowanie za szybko. Koniec laby, pora się otrząsnąć i powrócić do rzeczywistości, obowiązków. Z każdą chwilą coraz bardziej czuję nadchodzącą jesień, szczególnie kiedy idziemy na spacer do lasu. Widzę jak powoli liście usychają, robi się coraz chłodniej. Ale się nie załamuję powrotem do szkoły, we wszystkim staram się odnajdywać jakieś dobre strony. Nie martwię się tym, że nie starczy mi czasu dla psów, na codzienne długie spacery i treningi. Wiem, że jakoś sobie dam radę z ogarnięciem szkoły, lekcji, wszystkich obowiązków i uda mi się codziennie zagospodarować kilka godzin dla psiaków.
Jako, że zaczyna się nowy okres, nowa pora roku, to nie byłabym sobą gdybym nie ułożyła sobie jakiś planów. Jesień spędzimy pod znakiem obedience, fotografii i pracy nad posłuszeństwem. Z Sonią będziemy dalej przerabiać po kolei wszystkie elementy zerówki. Teraz męczymy koziołek (to ćwiczenie sprawia nam największą trudność, ale obiecałam sobie, że nam się uda), d…

Liebster Blog Award! 3

Nie sądziłam, że jeszcze raz wpiszę te słowa w pole "tytuł posta". Dostałam kolejną (już czwartą!) nominację, tym razem od Popo z bloga "Whippecie Szczęście", nie sądziłam, że mój blog jest tak popularny :).
Odpowiedzi na pytania od Popo:
1.W jakim sklepie najczęściej kupujesz ubrania?
Kupuję w różnych sklepach, często dostaję też coś od mojej babci która mieszka za granicą.
2. Czytasz gazety o psach?
Tak. Czytam "Przyjaciela Psa" i zamierzam zamówić prenumeratę "Dog & Sport
3. Nosisz okulary?
Nie
4. Najlepszy smak lodów?
Miętowe, pistacjowe, trudno mi się zdecydować.
5. Uprawiasz ze swoim psiakiem psie sporty?
Tak. Z Sonią obi, frisbee, na wiosnę chcę zapisać się na kurs agi (na razie robimy podstawowe elementy na naszych kilku przeszkodach), a ze Skwarem bikejoring i dogtrekking, o kilku tygodni biegam też z oboma psami co drugi dzień.
6. Byłaś kiedyś na obozie z psem?
Nie
7. Wolisz spacerować w lesie, czy po mieście?
Bardzo lubię las, ale pon…

Libster Blog Award! 2

Ponieważ dostałam kolejną nominację, tym razem od Ekoni z bloga "Za szarym kamieniem", piszę drugą część posta o Libster Blog Award.
Moje odpowiedzi na pytania od Eko:'
1. Kawa czy herbata?
Kawa <3
2. Gdybyś mógł/mogła zmienić jedną rzecz na świecie byłoby to..?
Zmieniłabym podejście ludzi do zwierząt, bo nadal bardzo dużo zwierząt na świecie jest krzywdzonych przez ludzi.
3. Rzecz, która uszczęśliwia Cię najbardziej?
Długi wieczorny spacer lub udany trening obi/frisbee.
4. Wolisz działać spontanicznie czy planować?
Jestem typem człowieka który lubi mieć wszystko dokładnie zaplanowane :).
5. Czego boisz się najbardziej?
Dużych owadów (większych od np. muchy), a szczególnie gigantycznych ciem
6. Ulubiony owoc?
Truskawka, malina, uwielbiam też owoce egzotyczne.
7. Co zapoczątkowało Twoją przygodę z psami?
Trudno mi sobie to przypomnieć. psy kochałam praktycznie od zawsze.
8. Jakieś plany na przyszłość?
Na razie marzę o karierze w psich sportach, chcę też pomagać bezdom…

Wakacje - wszystko kiedyś się kończy

Obraz
Kończy się ten beztroski czas, nadchodzi pora powrotu do obowiązków. Nam wakacje minęły całkiem nieźle, nie miałam jakiś takich ścisłych planów, ale myślę, że dobrze wykorzystałam te dwa miesiące. Ostatnie dwa tygodnie postanowiłam wykorzystać na lenienie się i regeneracje sił przed powrotem do szkoły, a 1 września wybieramy się do Warszawy kibicować latającym psom i miotaczom dysków :).


Żyję teraz myślą, o moim nowym przyjacielu Canonie który już niedługo zagości w moim domu, na razie odwiedzałam go tylko w sklepie :).

A oto takie małe podsumowanie naszych wakacji (Skwara jest trochę mało na filmiku, ale na lato przypadł właśnie ten czas kiedy zaczął mnie znów olewać, ciągle pracujemy nad skupianiem uwagi).

Lidbster Blog Award!

Dziękujemy bardzo Agacie od Alexa i Lani od Sashy za nominację do Liebster Blog Award. Myślę, że o tym słyszeliście i znacie zasady - odpowiadamy na pytania, nominujemy 11 blogów i zadajemy autorom blogów 11 pytań.

Moje odpowiedzi na pytania od Agaty:
1. Ile masz łącznie obroży dla swojego psa? 
Obecnie dla Soni 4, a dla Skwarka 3, ale liczba się ciągle zmienia bo kupuję nowe a nieużywanych się pozbywam.
2. Ćwiczysz ze swoim psem jakieś sporty?
Tak. Z Sonią obedience, dogfrisbee i planuję agility, a ze Skwarkiem dogtrekking i bikejoring.
3. Jakie lubisz kwiaty?
Konwalie
4. Twój pomysł na spędzenie wolnego dnia?
Bardzo długi spacer lub wycieczka rowerowa w towarzystwie psiaków :).
5. Na jakim filmie ostatnio byłaś w kinie?
Przyznam iż nie pamiętam, ale bardzo rzadko chodzę do kina.
6. Byłaś kiedyś na psim obozie?
Niestety nie.
7. Ile krajów zwiedziłaś?'
2 - Polskę i Wlk. Brytanię
8. Masz lustrzankę?
Jeszcze nie, ale będę mieć już niedługo :).
9. Jaki masz model telefonu?
Samsung C…

Po upadku przychodzi wzrost

Kolejny raz potwierdziła się u nas ta teoria. Tym razem nie chodzi mi o kolejne dziwne zachowania Skwara, ale o Sonię. Psica ma tendencję do tego, że albo jest psem super nakręconym na pracę, jedzenie i zabawki, albo przymulonym który wszystko robi jakby na odwal. Ostatnie kilka dni trwa ta pierwsza faza. Na spacerze psica cały czas biega dookoła mnie, wpatruje się we mnie i czeka czy czasem nie włożę ręki do saszetki, czy nie wyjmę piłeczki, albo jakiegoś smaczka. Turlanie się pod nogami ogarnięte, balansowanie z przedmiotami na głowie też, slalom w tył niezły, ale ja muszę poćwiczyć chodzenie w tył i pokazywanie równocześnie psicy w którą stronę ma zakręcać, chodzenie przy nodze nagle jest idealne :D (przynajmniej ja tak to widzę, bo Sonia nie wyprzedza, nie odsuwa się, nie ociąga i idzie ładnie z łepkiem do góry i ślepiami wpatrzonymi we mnie <3). Sesje frisbee skróciłam prawie maksymalnie, do jednego rollera na początek i trzech obejdź-floater. Kiedy ostatni raz bawiliśmy się …

8 lat...

Obraz
Nie mogę w to uwierzyć... mój Skwareczek ma już 8 lat. Co prawda bardziej przywiązałam się do niego dopiero jakieś 4 lata temu, bo wcześniej byłam po prostu dzieckiem, a Skwarkiem zajmowali się moi rodzice.

Wciąż męczę się z problemami wychowawczymi, brakiem socjalizacji, agresją wobec psów i ludzi, terytorialnością, uciekaniem... Mam jeszcze za mało wiedzy, doświadczenia i umiejętności, żeby sobie z tym poradzić. Przeżyłam ze Skwarkiem wiele wspaniałych chwil, ale też wiele razy przez niego płakałam, kiedy myślałam że nie poradzę sobie nigdy z jego zachowaniem, że nigdy nie zrobię z niego normalnego psa. Wiele razy chciałam sobie odpuścić, przestać robić z nim cokolwiek, wychodzić z nim tylko na spacery na smyczy żeby nie ryzykować tego, że znów nie zareaguje na przywołanie, ucieknie mi, zaatakuje rower/samochód, czy wda się w bójkę z innym psem, ale nie potrafię... Ja po prostu kocham tego psa... Obecnie jest trochę lepiej, staram się z nim jak najwięcej ćwiczyć, wprowadzam go nawe…

Nie na temat

Dziś odejdę od głównego tematu mojego bloga, będzie trochę fotograficznie. Wszystkich którzy są w temat fotografii zamieszani proszę o przeczytanie tego posta i zostawienie komentarza, a jeśli jesteście bardziej ambitni i chcielibyście mi pomóc możecie się ze mną kontaktować mailowo (adzia240@gmail.com). Za wszystkie rady i opinie będę bardzo, bardzo wdzięczna.
Nie wiem czy tutaj o tym wspominałam, ale planuję jeszcze w tym roku zakupić moje pierwsze lustro. Ponieważ dysponuję małymi funduszami (obecnie mam jedynie 450 zł, ale do jesieni/zimy pewnie jeszcze trochę uzbieram, poza tym przymierzam się do sprzedaży mojego obecnego aparatu) chcę znaleźć coś taniego. Moją uwagę przyciągnął Canon EOS 1100D i do tej pory praktycznie byłam na niego zdecydowana, jednak naszła mnie taka myśl: "co jeśli za rok/dwa lata tak podstawowe, amatorskie lustro przestanie mi wystarczać?". Nie stać mnie na coś bardziej przyszłościowego, np. 550D, nie stać mnie też na szybką zmianę aparatu. Nie c…

Małe sukcesiki :)

Dalej pracujemy sobie według mojego nowego planu treningowego czyli "robimy tylko jedną rzecz na raz" i efekty już są. Oto jak na chwilę obecną wyglądają zmiany pozycji Soni:



Slalom w tył też już jest całkiem fajny, bo psinka zakręca już w obie strony. Miałam teraz brać się za koziołka które już wcześniej zaczęłyśmy, ale nam nie wychodziło, jednak postanowiłam zrobić przerwę w obikowaniu i wrócić do nauki sztuczek. Na razie mam w planach nauczenie Soni sztuczki która mi się bardzo podoba :) - http://youtu.be/MAn1k8pmiCc?t=2m46s (oczywiście nie chodzi mi o zakładanie łapek na stopy, bo to już Sonia umie, tylko turlanie się pod moimi nogami), potem jeszcze myślę o skończeniu trupa którego kiedyś ćwiczyłyśmy i utrzymywaniu przedmiotów na głowie - http://youtu.be/CLQHVqLaBbA?t=1m23s.

Skwarek coraz lepiej ogarnia dostawianie do nogi. Znalazłam też sposób na przywołanie. Po pierwsze bardzo pachnące i smaczne smakołyki, a nie sucha karma. Po drugie, zamiast wołać go cały czas, pis…

Rysunek

Obraz
Dawno nic nie rysowałam, ale jakiś czas temu znów naszła mnie ochota. Nie mogłam znaleźć mojego kochanego kawałka węgla więc w ruch poszła kredka bambino :D. Oto co nabazgrałam (przyznam, że nie jestem z siebie specjalnie zadowolona, mogłam się bardziej postarać):
Jestem ciekawa czy ktoś poznaje ten pyszczek :).

Schronisko

Obraz
W sobotę byłam w schronisku w Nowodworze (z którego pochodzi Sonia). Według informacji właściciela schroniska, przebywa w nim obecnie około 140 psów. Ilość adopcji ma się różnie, zależy od pory roku, pogody itd., jednak średnio jeden pies dziennie jest adoptowany, ale tyle samo trafia do schroniska więc liczba podopiecznych utrzymuje się na tym samym poziomie. Psiaki są wspaniałe, aż się zdziwiłam jakie one są radosne, ciekawskie, przyjazne, pragną kontaktu z ludźmi, tylko część z nich jest strachliwa czy agresywna, większość wspaniale nadaje się do adopcji. Psy są w różnym wieku (jest kilka szczeniaków), różnej wielkość, wszystkie są śliczne, nie wyglądają na zaniedbane, sporo z nich jest rasowych lub w typie rasy, widziałam kilka owczarków niemieckich, wyżłów, dwa w typie labków (biszkoptowy i czarny), całe stado huskych (widać jak działają przemijające po sobie mody na konkretne rasy), jeden rudy spaniel, śliczny biały pudelek, różne terierki itp.


Bliżej poznałam 4 psiaki które ch…