Nie na temat

Dziś odejdę od głównego tematu mojego bloga, będzie trochę fotograficznie. Wszystkich którzy są w temat fotografii zamieszani proszę o przeczytanie tego posta i zostawienie komentarza, a jeśli jesteście bardziej ambitni i chcielibyście mi pomóc możecie się ze mną kontaktować mailowo (adzia240@gmail.com). Za wszystkie rady i opinie będę bardzo, bardzo wdzięczna.
Nie wiem czy tutaj o tym wspominałam, ale planuję jeszcze w tym roku zakupić moje pierwsze lustro. Ponieważ dysponuję małymi funduszami (obecnie mam jedynie 450 zł, ale do jesieni/zimy pewnie jeszcze trochę uzbieram, poza tym przymierzam się do sprzedaży mojego obecnego aparatu) chcę znaleźć coś taniego. Moją uwagę przyciągnął Canon EOS 1100D i do tej pory praktycznie byłam na niego zdecydowana, jednak naszła mnie taka myśl: "co jeśli za rok/dwa lata tak podstawowe, amatorskie lustro przestanie mi wystarczać?". Nie stać mnie na coś bardziej przyszłościowego, np. 550D, nie stać mnie też na szybką zmianę aparatu. Nie chcę lustrzanki po to żeby po prostu ją mieć i się lansować, chcę się uczyć i rozwijać na co nie bardzo pozwala mi mój Fujifilm. Na początek używałabym kitowego obiektywu, mam też Heliosa 58mm od analogowego Zenita i planuję próbować działać z nim coś przy cyfrowej lustrzance, a za rok jak odłożę jeszcze trochę kasy chcę kupić jakiś teleobiektyw do sportowych ujęć.
Przez myśl przeszło mi kupienie lepszego używanego lustra, ale przyznam, że trochę się boję kupować przez internet używany już przez kogoś sprzęt.
Nie wiem na co się zdecydować... Mogłabym oszczędzać jeszcze kilka lat, ale nie wiem czy tyle wytrzymam i czy nie wydam w końcu tych odłożonych pieniędzy, poza tym jak kupię dobry aparat nie będzie mnie stać na dobre szkło. Czy myślicie, że 1100D + za jakiś czas porządny obiektyw da mi możliwości do nauki i będzie mnie zadowalał? Wszystkich tu obecnych którzy są trochę zamieszani w temat fotografii czy mieli styczność tym lustrem (a najlepiej jeśli go posiadają) proszę o wyrażenie swojej opinii na temat jego i mojej decyzji (tzn. słabe body + dobry obiektyw), bo od kilkutygodniowego przeczesywania forów fotograficznych i czytania wszelakich opinii czacha mi już dymi...

Komentarze

  1. Ja uważam, że puszka odgrywa na pewno istotną rolę, ale ważniejsze są obiektywy, więc będąc w takiej sytuacji, jak Twoja pewnie postawiłabym bardziej na lepsze szkło ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do 1100D to nie wypowiem się za wiele ponieważ nie pracowałam z nim jeszcze nigdy, ja od pewnego czasu używam Nikona D3100 - jest to bardzo fajny aparat, ale moim zdaniem istotniejszą rolę pełni tu obiektyw. Obecnie używam 18-55 mm. 1:3.5, iż ten obiektyw robi naprawdę fajne zdjęcia, jest to zasługa dobrze ustawionego szkła, jest to chyba oczywiste, że zanim nie ustawi się go i nie nauczy jak robić ładne zdjęcia, ustawiać ostrość itd. nic nie zdziałasz, a zdjęcia będą 'bezsensu' Szczerze polecam Ci zakup jakieś w miarę taniego aparatu (lustrzanki) i dokupienie po czasie, kiedy juz nauczysz sie robić zdjęcia, jakiegoś fajnego polecanego obiektywu.
    PS.: Puszka, którą obecnie używam przeżyła, spadnięcie z 50 cm., przebieg dwóch psów i z turlanie się z górki o wysokości 3-4 m ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad tym Nikonem też się zastanawiałam, ma bardzo podobne parametry do Canona 1100D. Po przeczesaniu forów foto przeczytałam wiele sprzecznych opinii, jedni chwalili Canona, drudzy Nikona, a niektórzy pisali, że w środku są to bardzo podobne aparaty i żeby wybrać ten który lepiej leży w ręce. Do zdecydowania się na Canona skłoniło mnie to, że Canon produkuje tańsze obiektywy.

      Usuń
    2. ...Ale Nikon często lepsze pod względem budowy. ;) Porównaj sobie 50tkę Canona i Nikona - Canonowska wygląda jak plastic niekonieczniefantastic, a Nikkorowska D jak czołg, G jak... po prostu dobry obiektyw. To już zależy od Ciebie. ;)
      A opiniami Canoniarzy o Nikonach, a Nikoniarzy o Canonach się nie kieruj. Oni chwalą swoje, pozostali jeszcze bezstronni, ale jest ich niezmiernie mało. ;)

      Usuń
    3. Jeśli się nie mylę, to zawsze można chyba kupić przejściówkę i podpiąć szkło Nikona do body Canona.

      Usuń
    4. Tylko po co? :P Ja od 4 lat używam plastiku, jakim został tutaj nazwany 50mm f/1.8 canona i nic złego się z nim nie dzieje. Jakiś ewenement chyba. Asja, porównaj sobie 85mm canona i nikona, haha ;). O "lepszości" budowy nikonów przeczytałaś zapewne na nikoniarzach. Tak można bez końca... :P
      Ada, jeśli rozważysz zakup canona i tej 50mm f/1.8 to pamiętaj, że aparat służy do robienia zdjęć, a nie do przybijania gwoździ. Wtedy na pewno będzie służyć Ci długo i plastikowa budowa w niczym nie będzie przeszkadzać ;).

      Usuń
    5. Prawda jest taka, że canonowcy i nikonowcy (tudzież 'nikoniarze') nigdy się nie zgodzą ;) Każdy uważa, że jako aparat jest lepszy.

      Co do twojego problemu Ada, to myślę że powinnaś kupić jakieś niedrogie body, może być nawet 1100D (moja kuzynka ich używa, kiedyś miałam okazje je przetestować, tyle że było to jakieś dwa lata temu i nie miałam wtedy za dużo wiedzy o fotografii, jednak mi jako amatorce pasował jak najbardziej). Proponowała bym też zobaczyć jak ci się będzie pracować na Heliosie o którym mówisz i dopiero wtedy zadecydować co kupić następne ;)
      Powodzenia w wyborze.

      Usuń
  3. Na Canonach się nie znam za bardzo, więc co do nich Ci nie podpowiem, ale wiem doskonale, że o wiele lepiej jest kupić na początek tani aparat z niskiej półki bez kita, i dokupić lepszy obiektyw. Kit Cię szybko rozczaruje, zaczniesz szukać czegoś więcej (domyślam się, że czegoś jaśniejszego :), bo 3.5-5.6 to nie jest wymarzona jasność. Jeżeli na początku trzymasz się portretów nie wahaj się inwestować od razu w taniutką 50mm f/1.8 i zostawić sobie trochę na tele. Ja mam 50tkę i polecam bardzo (zapraszam na bloga - w nowym poście wszystkie zdjęcia właśnie tym obiektywem, co prawda Nikorrowskim, ale to nie ma znaczenia), a tele spodziewam się do końca roku. Kit szybko będziesz zmieniać, zobaczysz, i zastanów się, czy warto ;) Więc moja propozycja to tani, używany aparat z niskiej półki+50mm, i zostawienie sobie funduszy na tele. Aparat jest istotny, to fakt, ale o wiele większą rolę odgrywają szkła, które są bardzo przyszłościowe, a aparat, zakładając że się rozwiniesz, i tak sprzedasz za kilka lat. ;) Szkła Ci zostaną.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm.. możesz zaryzykować :)
    Jeżeli chodzi o zakup używanego lustra to nie wiem jak się tu wypowiedzieć. Jeżeli zdecydujesz się na zakup używanego sprzętu to polecam dogadywanie się telefonicznie - najlepiej pytaj o wiele : przebieg aparatu, uszkodzenia, obiektyw, ekran, parametry - o wszystko co możesz.. I na Twoim miejscu bym uzgodniła ze sprzedającym przesyłkę kurierową z opłatą za podglądem sprzętu. Gdyż są sytuacje, że ktoś wyśle Ci gówno (za przeproszeniem), a nie aparat, a o zwrocie pieniędzy nie ma co dyskutować... (To co do zakupu używanego sprzętu) :)
    Jeżeli chodzi o gorsze body z lepszym obiektywem to może się to udać, gdyż ja również tak zrobiłam - gorsze body i właśnie zamówiłam obiektyw długoogniskowy głównie do portretów zwierzęcych. Tak więc jestem za takim zakupem. Przecież po jakimś czasie (kilku latach) mając już dobrej jakości obiektywy możesz kupić lepsze body :) Każdy wariant jest dobry, wystarcz się zastanowić, przemyśleć jakie są plusy i minusy i najważniejsze - zadawać dużo pytań sprzedającemu, wystarczająco dużo, by upewnić się, iż aparat jest w dobrym stanie :) A i pytaj czy w zestawie jest obiektyw, czy samo body, bo ludzie często wystawiają na aukcje zdjęcie całego aparatu, razem z obiektywem, a okazuje się, że kupuje się samo body :)

    Mam nadzieję, że w pewien sposób pomogłam ^o^
    ŁAPKA!

    PS. Jak chcesz wiedzieć coś więcej, to napisz do mnie na gadu (nr. zamieszczony na blogu)..

    OdpowiedzUsuń
  5. Puszka jest ważna, ale Canon sam w sobie jest spoko, także jak dokupisz do niego fajne obiektywy, to przez kilka dobrych lat, jak nie więcej, będziesz z niego zadowolona, nie martw się. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętam ile ja siedziałam na tych wszystkich forach i szukałam odpowiedniego sprzętu... Chciałam Canona (sama nie wiem dla czego), a tu decyzja padła na Sony Alfa SLT-A58K. Dla mnie to był po prostu strzał w dziesiątkę. Wiem, że Canon i Nikon od dawna ze sobą konkurują. Nikoniarze doardzają Nikona, a Canoniarze Canona i tak było, jest i będzie :) 1100D nie miałam w rękach, ale widziałam w sklepie. Właśnie...! Wybierz się do sklepu i obejrzyj sobie aparaty. Canon 1100D oraz Nikon D3100 są mniej więcej porównywalne i w podobnej cenie. Tu to chyba drogą wyboru, w który system chcesz iść. Obiektyw jest ważniejszy od body. Tu polecam nie zawodną stałkę 50mm 1.8. Na rynek weszły już nowe lustrzanki oparte na technologi półprzepuszczalnego lustra. Polega to na tym, że "lustro kieruje światło zarówno do głównego przetwornika obrazu, jak i do osobnego czujnika automatyki ostrości". Sama mam aparat bazujący się na tym. Nie trudno się domyśleć, że inne firmy (w tym Canon i Nikon) zaczną wprowadzać to do swoich nowych modeli. Pewnie zwolennicy nowości zaczną przerzucać się na takie oto modele, ale nie należy się tym zrażać do starszych modeli. Potem można przecież wymienić body na nowsze. Na twoim miejscu wzięłabym wcześniej wspomnianego Nikona lub Canona oraz kupiła porządny obiektyw, bo kit po pewnym czasie zacznie Ci po prostu nie wystarczać.
    A... jeżeli chodzi o używany sprzęt to trzeba tutaj być uważnym... sama bałabym się kupować coś takiego na allegro, ale niedawno odkryłam dwie strony gumtree.pl i tablica.pl. Jest tam wiele interesujących ogłoszeń. Mogłabyś znaleźć kogoś w twojej okolicy (kto ma dobry aparat w porządnej cenie) i umówić się na spotkanie, aby obejrzeć aparat.
    Można trafić na sprzęt w bardzo dobrym stanie i jeszcze czasami uda się wynegocjować troszkę tańszą kwotę niż była w ogłoszeniu.
    Mam nadzieje, że chociaż troszkę pomogłam. :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja się nie zabardzo znam. mi Twój post tez sie w przyszłości przyda, więc dzięki że go dodałaś. Z tego co słyszałam, to dobre są sony alfa. nwm czy to prawda, ale dużo osób je chwali. Ja ewentualnie moge sie wypowiedziec, że robiłam kilka fotek Nikonem D3200. Możesz Sobie zobaczyć efekty na mojm blogu fotograficznym. Ma słaby obiektyw, a zdj w ruchu wychodza dobre. (nawet bardzo). O jakieś głębsze opinie ja gego temat zapytaj Mileny, bo to jej lustrzanką robiłam te zdj. Jak będziesz chciała ewentualnie zobaczyć więcej zdjęć Nią robionych to pisz, będe mogła Ci pokazac, bo jest ich więcej niż te co na blogu.
    POZDRAWIAM.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolej słyszałam o Sony odmienne opinie. Nikon D3200 mógłby jeszcze wchodzić w grę, samo body drogie bardzo nie jest, a obiektyw kitowy jak wiadomo w żadnym aparacie nie jest najlepszy. Na razie wszystko zależy od tego ile uda mi się uzbierać. Jeśli będę miała 1900 zł to chyba kupię Canona 600D, a jeśli nie uda mi się tyle zaoszczędzić to będę musiała się zadowolić 1100D.

      Usuń
  8. Hejka, bardzo podoba mi się twój blog. Świetna grafika i super czyta się posty :) Będę wpadać tu częściej i zapraszam do siebie na wako.cba.pl u mnie można się zareklamować, brać udział w ocenie bloga i poczytać ciekawe informacje o psach :> Pozdrówka Nicole i Wako :>

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmm szczerze mówiąc to nie mogę Ci pomóc, gdyż się na tym nie znam. Od niedawna posiadam Canona EOS 600D, lecz ja go nie wybierałam. Kupił go mój ojczym. Bardzo fajnie robi się nim zdjęcia, w ruchu jak na razie wypróbowałam go tylko na szczurach i wyszło bardzo ładnie. Ojczym mówi, że mamy kiepski obiektyw i, że chce kupić jakiś lepszy... No, ale jak wspominałam ja się za bardzo nie znam.
    Co do kupowania używanych lustrzanek to również bym się bała...

    Pozdrawiamy. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Witaj w domu Evereście!

Połowa teamu - popracuj nad sobą