Idzie jesień...

...mija lato, wakacje się kończą, zdecydowanie za szybko. Koniec laby, pora się otrząsnąć i powrócić do rzeczywistości, obowiązków. Z każdą chwilą coraz bardziej czuję nadchodzącą jesień, szczególnie kiedy idziemy na spacer do lasu. Widzę jak powoli liście usychają, robi się coraz chłodniej. Ale się nie załamuję powrotem do szkoły, we wszystkim staram się odnajdywać jakieś dobre strony. Nie martwię się tym, że nie starczy mi czasu dla psów, na codzienne długie spacery i treningi. Wiem, że jakoś sobie dam radę z ogarnięciem szkoły, lekcji, wszystkich obowiązków i uda mi się codziennie zagospodarować kilka godzin dla psiaków.
Jako, że zaczyna się nowy okres, nowa pora roku, to nie byłabym sobą gdybym nie ułożyła sobie jakiś planów. Jesień spędzimy pod znakiem obedience, fotografii i pracy nad posłuszeństwem. Z Sonią będziemy dalej przerabiać po kolei wszystkie elementy zerówki. Teraz męczymy koziołek (to ćwiczenie sprawia nam największą trudność, ale obiecałam sobie, że nam się uda), doszlifowujemy też chodzenie przy nodze, chcę jeszcze popracować nad zwrotami i skrętami, i wziąć się za szybkie formalne przywołanie. Z oboma psiakami pracuję teraz nad zwykłym przywołaniem. Z Sonią w trochę mniejszym stopniu, bo ogólnie to dobrze reaguje na komendę "do mnie", ale nie zawsze odwołuje się od jakichś ciekawych zapachów itp, a za Skwarem robimy je prawie od zera bo bardzo się nam ostatnio zepsuło. O przywołaniu planuję napisać oddzielny post, bo mam trochę do powiedzenia, szczególnie po przeczytaniu bardzo ciekawej książki. Jeszcze fotografia... Rozpiera mnie wielka radość, bo za kilka dni jadę do sklepu po wymarzonego Canona! Nie wierzę, że tak szybko udało mi się uzbierać całą kwotę. W sumie to niedawno zaczęłam na niego odkładać, od kilku miesięcy zbierałam puszki po napojach, butelki zwrotne, miedź i aluminium. Zdarzało mi się wracać ze spaceru z siatką pełną puszek xD (przy okazji trochę oczyściłam okolicę ze śmieci). Najbliższy czas chcę poświęcić na poznanie nowego sprzętu, pewnie aparat będzie mi towarzyszył na każdym spacerze :). Pracuję też nad nową odsłoną bloga fotograficznego, chcę teraz nie tylko dodawać tam zdjęcia, ale więcej pisać o mojej przygodzie z moim pierwszym lustrem, zdobywanej powoli wiedzy, doświadczeniu itd.

Zdjęcie sprzed roku, ale może nikt nie zuwarzy ;),
ostatnio robiłam mało zdjęć i nie miałam co wybrać.

Miałam dziś spędzić dzień na DCDC w Warszawie, nie udało się... Mojemu tacie coś się wczoraj stało w oko i nie miał mnie kto zawieźć. Ale pocieszam się tym, że przyczyniło się to do szybszego pozyskania pieniędzy na aparat, bo to ja miałam zapłacić za paliwo.


Komentarze

  1. Zbieranie na nowy sprzęt z korzyścią nie tylko dla Ciebie, ale i natury, fajna sprawa. :)
    Z niemal każdych odwiedzin u Was wnioskuję, że zawsze masz wobec psiaków jakieś plany i pracowicie spędzasz z nimi czas, a to się chwali. :)
    Życzę powodzenia i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie powodzenia z nowym lustrem i oczywiście z psiakami : 3
    Czekam na pierwsze fotki xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawi mnie recenzja canona (nie wiem czy dobrze pisze ) 1100D :)
    Ja się tam cieszę, że już niedługo jesień, chodzi mi o złotą jesień ,a nie deszczową. I właśnie szkoła...no cóż..w moim przypadku te wakacje baardzo szybko zleciały, mam nadzieje,że rok szkolny tak samo minie : )
    Pozdrawiamy
    Karolina i Lola

    OdpowiedzUsuń
  4. My też mieliśmy jechac na DCDC, ale trudno .:c
    O, Czekamy na nowe zdjęcia Canonikiem n.n

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie dotarło do mnie jeszcze to , że zaczęła się szkoła .. Za to bardzo się cieszę na jesień ! ;D Dla Nas to wymarzona pora roku (zaraz po wiosnie) na długie spacery i treningi gdyż Dino daje z sb dużo więcej :)) Pozdrawiam no i oczywiście życzę wspaniałych zdj , na które już czekam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oh będę czytać Twojego bloga w którym będziesz dodawać zdjęcia i "recenzję" nowe lustra.
    Chętnie też przeczytam post o przywoływaniu. Zbieranie puszek, miedzi hmm niezła rzecz może i ja spróbuję? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej, widzę, że optymistyczne masz podejście, super! :D Bardzo ciekawy pomysł ze zbieraniem puszek i innych rzeczy. Pierwsze lustro to zawsze największa satysfakcja zwłaszcza, że sama zbierałaś. Życzę powodzenia w obi i przywołaniu.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję Canona, duży plus za pomysł na gromadzenie pieniędzy :) Świetnie, że masz taki zapał do pracy mimo początku roku szkolnego - kiedy wyobrażam sobie powroty do domu około godziny piętnastej, zadania domowe i naukę na kolejny dzień, to mi się wszystkiego odechciewa... Powodzenia w umacnianiu przywołania! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja bylam na dcdc (mam na blogu kilka fotek). Tez cwiczylan przywolywanie,nam to na szczescie nie sprawia juz problemu (na cos sie oplacily te trzy miesiące treningu). Tez mialam ochote na kaziolka ale Zu to nie jest urodzony aporter... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja to się martwię jak wygospodarować czas dla psa, bo szkoła i praca..ale jakoś to będzie jak wpadnę w rytm. :) Taką mam nadzieję. :)
    Nam też się nie udało pójść na DCDC mimo że jestem z Warszawy. Może za rok. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja co prawda jestem w nowej szkolę,na obecną chwilę nie jest kolorowo,od razu po powrocie lecę z Baddy'm na spacer i wracam późno by pies miał to dobre 3/4 godziny w ciągu dnia na spacerze.jejciu jak Ci zazdroszczę. *.* ja obecnie zbieram na lustrzankę,czeka mnie jeszcze dłuużo czasu aż doczekam się aparatu.owszem,długo mnie nie było,wybacz mą nieobecność.dzisiaj powróciłam do bloggerowania,będę u Ciebie systematycznie i mam wielką nadzieje że o nas nie zapomniałaś --> http://baddy-wspanialy-labrador.blogspot.com/

    pozdrawiamy
    Ola i Baddy.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Witaj w domu Evereście!

Połowa teamu - popracuj nad sobą