Wakacje, wakacje, wakacje!!!

Już prawie wszyscy bloggerzy oznajmiają światu, że wakacje właśnie się zaczęły, więc ja nie będę inna. Są wakacje!!! :D




Niesamowicie szybko zleciał mi ten rok szkolny. Jakoś nie mogę uwierzyć, że za dwa miesiące zacznie się ostatni mój rok w gimnazjum. Jeśli chodzi o szkołę i oceny to w tej klasie poszło mi lepiej niż rok temu. Pasek na świadectwie jak zwykle, ale średnia wyższa i jest stypendium :). Czyli wpłynęło trochę kasy do mojego obiektywowego budżetu :).

Już nie mogłam doczekać się kiedy skończy się ten rok szkolny. Bardzo się cieszę na to lato, chociaż nie mam żadnych wyjazdowych planów wakacyjnych (chyba że dojdzie do skutku spotkanie psich bloggerów i załatwię sobie transport na finał DCDC). Za to prawdopodobnie pod koniec września wybierzemy się na seminarium z Paulą Gumińską. Czekałam, aż będzie organizowane semi z nią gdzieś niedaleko, bo uwielbiam ją, to co robi we frisbee z jej psami, jej podejście do sportów, nacisk kładziony na rozgrzewkę i przygotowanie fizyczne psa do danej aktywności itp. Ale wracając do wakacji... chcę przez ten wolny czas po prostu odpocząć, dużo spacerować z psami i wykorzystać czas na wypracowanie pewnych ważnych rzeczy w naszej współpracy ;). Konkretnie:

- Z Sonią musimy wziąć się solidnie za podstawy, a w szczególności motywację która kuleje u nas od zawsze. Koniec z tym. Zamiast uczyć ją nowych sztuczek, zaczynać nowe ćwiczenia w obi i elementy fri, musimy wreszcie naprawić motywację, zarówno tą ogólnie do pracy, na żarcie jak i zabawkową.
- Dla kontrastu i równowagi będziemy robić ćwiczenia na samokontrolę.
-Muszę wykorzystywać każdą możliwą okazję do zabrania gdzieś psicy - nad jezioro, do miasta itp. w celu socjalu i treningów w rozproszeniach.
- Dzidzia często podczas sesji w ogóle mnie nie słucha jeśli jest nakręcona, tylko robi to co sobie sama wymyśli. Od niedawna robię z nią ćwiczenia na rozróżnianie komend, np. układałam podkładkę służącą nam za target obok klatki i wysyłałam Sonię do klatki i targetu w losowej kolejności, albo to samo z targetem i obejściem drzewa. Będziemy to kontynuować bo efektów jakby na razie brak.
- Wreszcie muszę nauczyć ją dobrze trzymania koziołka, ćwiczenia z ostatniego semi znacznie pomogły i psina jakby go bardziej polubiła, teraz niech nauczy się w końcu dobrze go trzymać + poprawimy nasze dostawianie do nogi, żeby nie siadała krzywo
- Z Kermitem też samokontrola + motywacja.
- Chciałam jesienią zacząć z nim bikejoring. Na razie jazda z nim na rowerze nie jest najbezpieczniejsza, bo często zdarza mu się nagle zatrzymać, albo zwolnić. Dlatego będziemy jak najwięcej biegać, żeby nauczył się, że jak ma na sobie szelki to musi cały czas biec do przodu i może uda mi się wpoić mu komendy kierunkowe.
- Aport, postępy są ale dalej zdarza się, że psiak kładzie się żeby pomemłać sobie zabawkę. Szczególnie jak bawimy się tylko jedną i nie mam drugiej takiej samej na wymianę.
- Jeśli kupię nowe dyski to będziemy dopracowywać backhendy. Wczoraj Kery ślicznie złapał dłuższego floatera, z wszystkimi łapkami w górze i ślicznym lądowaniem, ale nie chcę maltretować Super Aero Soni, a jak już chyba wspominałam, Fastbacków z zadziorami Kermit nie chce.
- Początki chodzenia przy nodze i dopracowywanie dostawiania. Psiak ciągle krzywo (nawet bardzo) się dostawia i jak już posadzi tyłek na ziemi to siedzi i ciężko mi wtedy go dobrze ustawić, tylko muszę odejść i kazać mu dostawić się jeszcze raz.
- Ja jak najwięcej będę ćwiczyć rzuty frisbee. Jak ostatnio rzucałam sobie prawie codziennie, to była znaczna poprawa. Moje backhandy muszą być jednak bardziej przewidywalne, stabilniejsze i najlepiej dłuższe, a dodatkowo chciałam dopracować kilka innych rzutów.

Chyba tyle planów szkoleniowych... zobaczymy co z tego uda mi się zrealizować :). Poza tym chcę zrobić jakiś fajny wakacyjny filmik w tym roku i jak najwięcej fotografować.


Wszystkim czytelnikom życzę jak najlepszych, aktywnych, bezpiecznych, dobrze wykorzystanych wakacji! Oby tegoroczne nie zleciały zbyt szybko ;).

Komentarze

  1. My też będziemy głównie ćwiczyć motywację :) i również rzuty jeśli chodzi o frisbee.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki, żebyście zdążyli zrealizować wszystkie plany :)

    Ostatnie zdjęcie jest prześliczne, ten bokeh (*.*), ale... wydaje mi się, że źle je ucięłaś, mogłaś kadrować tak zdjęcie, żeby Sonia była cała, albo obciąć ją tak, żeby nie było widać łap, ale ja to tam się nie znam xD

    Pozdrawiamy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nad tym zastanawiałam, ale żeby ładnie ująć te drzewa w tle postawiłam Sonię na jakiejś kupie żużlu i potem chciałam ją z dołu obciąć. Może rzeczywiście powinnam mocniej wykadrować.

      Usuń
  3. Niech twoje plany się udadzą w jak największym stopniu :). Życzę miłych wakacji!

    H&F

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymamy kciuki za udane plany!

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia! Mam nadzieję, że chociaż większość wakacyjnych planów uda się Wam zrealizować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciuki, żebyście wybrały się na semi z Paulą! Jest bardzo mądrą osobą, a zarazem świetną trenerką, z super podejściem do psów :D
    Oby udało Wam się zrealizować te wakacyjne plany :) Ja też muszę teraz zacząć codziennie ćwiczyć, bo po DCDC w Poznaniu miałam małą przerwę ;) na szczęście w wakacje jest dużo czasu!

    OdpowiedzUsuń
  7. No to powodzenia :)
    My też mamy sporo planów, no ale pożyjemy, zobaczymy :)
    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie mam jakiś specjalnych planów na wakacje z moim futrzakiem, chciałabym ją nauczyć nowych sztuczek i przełamać lęk do wody. Gratuluję stypendium, ja miałam pasek (na świadectwie), ale niestety nie otrzymałam stypendium, bo w naszej szkole nie ma czegoś takiego, a kasa by się przydała. Pozdrawiamy R&P http://pusia-i-ja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymam kciuki za realizację Twoich wakacyjnych postanowień!
    Gratuluję stypendium, to już jest duży krok w spełnieniu marzeń o nowym obiektywie :-).

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymam kciuki za postanowienia wakacyjne :D Ja też jakieś tam mam, ale wiadomo jak to jest...
    Czasem trening wolę zamienić na wypad nad rzekę albo do lasu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak nie mam ustalonego planu to nie mam takiej motywacji do pracy. A nasze treningi (szczególnie teraz, jak postanowiłam poprawić motywację) są bardzo krótkie. To raczej tylko takie kilkuminutowe sesje, 1-2 dziennie + ćwiczenia i zabawa na spacerach :). Ani mi, ani psiakom nie chce się ćwiczyć dłużej ;).

      Usuń
  11. No to życzymy spełnienia planów , samych sukcesów ! :)
    Udanych wakacji !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Witaj w domu Evereście!

Połowa teamu - popracuj nad sobą

Początek życia ze szczeniakiem