Początek jesieni


Wiem, przerwy w pisaniu nie są fajne, ale mój plan dnia jest teraz mocno napięty. Szkoła - spacer/bieganie z psami - trening obi/frisbee - lekcje - nauka - spać i od nowa. Kto dłużej czyta mojego bloga ten wie że na brak wolnego czasu związanego z rozpoczęciem szkoły narzekam co rok jesienią, a czasem i częściej.
Nie zmienia to faktu że jesień jest bardzo lubianą przeze mnie porą roku :).



Ten jesienny nastrój, jej różnorodność, deszczowe, melancholijne dni, potem słoneczne w złotym krajobrazie... bardzo to lubię.




Ostatnio dość dużo biegaliśmy. Luźnych, relaksujących spacerków nam trochę brakuje, bo jak nie biegamy albo nie jeździmy rowerem to trenujemy intensywnie obi i frisbee. Ale taki układ też ma wiele dobrych stron bo szybko będzie można zaobserwować postępy w każdym ze sportów (oby!). Plan teningowy na jesienne obedience ułożyłam, ale przeszedł już dwie modyfikacje, nie jest tak udany jak projekt 62, który był naszym najlepiej przemyślanym i zrealizowanym planem treningowym.
Za to Kermitowi rozpisałam plan naszej pracy w kierunku frisbee, na czas nieokreślony. Celem jest pies który chce pracować, kocha dyski, ładnie łapie, aportuje i oddaje. Od pewnego czasu nie jest z naszym frisbee dobrze, napiszę może o tym oddzielny post, co sobie wymyśliłam i jak chcę to osiągnąć. Postanowiłam że przynajmniej przez najbliższe miesiące to właśnie będzie u Kermita sport wiodący, a obi będzie takim dodatkiem. W sumie to taki miałam zamiar na początku naszej pracy, ale potem polubiłam bardzo pracę z nim w obedience i moje ambicje wzrosły.

Agilitki też u nas żyją. We wrześniu byłam z So na treningu w Lublinie, kilka razy biegałyśmy też na naszych hopkach różne rzeczy, ale tu bez żadnych planów i zamierzeń. Mamy rozgrzebany slalom, huśtawkę, robiłam też treningi na outy, pewniejsze wysyłanie i budowanie prędkości na torze.

kładka to zdecydowanie wielka miłość Soni

by Kasia Śpiewak


Już jutro z Kermiczim lecimy na dogtrekking! Nie możemy się doczekać, oby moje gardło mnie jutro nie bolało, bo będzie nie fajnie...

Komentarze

  1. Nie tylko Ty narzekasz na brak czau i napięty grafik... My też mamy z tym problem. A często nawet jak jest czas, to sił nie ma, bo szkoła mnie z nich skutecznie wypłukuje. Ale staram się nie robić sobie zaległości w treningach i Tobie życzę tego samego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas podobnie z brakiem czasu. Jednak cały weekend poświęcam psu. Śliczne foty hopsającej Soni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Naprawdę masz bardzo napięty grafik, ale Ty spędzasz czasu z psami jak najwięcej, a ja jakoś mniej... Jeszcze muszę się zmotywować do biegania z psami to już będzie wielki krok. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. W takim razie czekam na post odnośnie frisbee :D Jestem ciekawa jak to sobie zaplanowałaś, bo sama muszę zabrać się i rozpisać nasze jesienne treningi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wolnego czasu nie tylko Tobie brakuje. Chyba wszystkim zapalonym psiarzom. U nas poważniejsze sztuczkowe treningi są tylko w weekendy. Przychodząc ze szkoły czy po treningu nie mam sił na dłuższy niż 1 godzina spacer po wsi. Na więcej też zdecydowanie brak czasu.. Mam nadzieję że z czasem się to unormuje. Początek września to była katorga ;p
    Pozdrawiamy! Biscuit Life :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też nie mam czasu w roku szkolnym... W dodatku tak szybko robi się już ciemno. Coś więcej robimy właściwie tylko w weekend. W końcu się uda ładnie ten dzień zaplanować, ale na razie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że w tych pierwszych miesiącach szkoły wszystkim brakuje wolnego czasu, ale trzeba dobrze zaplanować i zawsze znajdzie się trochę czasu dla psa :D To pierwsze zdjęcie jest cudne, nie mogę się na nie napatrzeć <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Ehe, doskonale rozumiem zapierdziel związany ze szkołą i pogodzeniem tego z psem. Tyle trudniej, że weekendy to najczęściej wystawy, ale za to jaka okazja do trenowania szybkiego przyswajania materiałów :D
    Pierwsze zdjęcie jest PRZEGENIALNE!

    OdpowiedzUsuń
  9. pierwsze foto jest przepiękne ! zakochałam się już w nim jak widziałam na insta :p !

    OdpowiedzUsuń
  10. Brak czasu w roku szkolnym to chyba norma... Ja sama nie wiem w co wsadzić ręce! Wracam ze szkoły > spacer z psem > nauka > trening z psem > nauka. I tak każdego dnia. Jedynie weekendy dają nam nieco więcej czasu na treningi, ale to według mnie i tak stanowczo za mało!
    Świetne zdjęcia, i widać, że świetnie Wam idzie z Agi! Czekam na post o frisbee :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Och jesień jest piękna!
    Mimo tego bólu z rozpoczęciem szkoły ja jednak zawsze nie mogę się doczekać tego klimatu - najpierw jesiennego, potem zimowo-świątecznego!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ograniczony czas to najgorsze co może być, ja ciągle jestem strasznie zabiegana żeby wszystko pogodzić. Ja obecnie żadnego planu nie układam (poza bieganiem), wydaje mi wie że znów zaplanuję zbyt wiele na raz. Ale w końcu będę musiała ruszyć coś więcej w tym kierunku, bo grupowe treningi to nie wszystko.
    Chętnie poczytam szerszą relację z Waszego dogtrekkingu, chociaż pewnie trochę szkoda że tak to się skończyło ;).

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak fajnie, że próbujesz z psami tyle rzeczy, Ja dopiero się wkręcam w psie sporty, najbardziej mi zależy na obi, jeszcze bardziej chciałabym spróbować tropienia użytkowego, bo Mula ma świetny węch.Agility spróbujemy jak będzie okazja. Do frisbee na razie nie mogę się przekonać. W tym sporcie jest chyba najważniejsza motywacja i umiejętne rzucanie dyskami.

    OdpowiedzUsuń
  14. Choć obi też ma swoje minusy. Zależy dużo od psa i przewodnika, fajnie spróbować wszystkiego. Ale mi rzucanie dyskami nie wychodzi:P

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Witaj w domu Evereście!

Połowa teamu - popracuj nad sobą

Początek życia ze szczeniakiem