Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2015

Nagrody, jedzonko i kwadrat

Obraz
Jak ja lubię pisać tego typu posty :).
Znów nam się poszczęściło i wygraliśmy w trzech konkursach, uwielbiam to :). Poza tym zakupiłam pachołki i taśmę do kwadratu obediencowego i nowy worek karmy, bo poprzedni już zjedzony.

Recenzje: Doctor Dog - owca z ryżem i wołowina

Obraz
Jeśli sugerować się tylko wyglądem zewnętrznym produktu i ideologią którą marka przedstawia na swojej stronie internetowej, to nie znalazłam jeszcze karmy bardziej w moim stylu niż Doctor Dog! Ach te opakowania z szarego papieru... kartonowe pudełka... 'produkt produkowany w Polsce'... 'w pełni naturalny Slow Food dla psów'... Kocham wszystko co naturalne, proste, eko, przyjazne środowisku, zdrowe. Do tego nie jara mnie fakt że coś jest produkowane w Szwecji, USA, Niemczech, czy innym państwie które jest uznawane za będące na wysokim poziomie. Za to jestem za wspieraniem lokalnych przedsiębiorstw, popieraniem rozwoju gospodarki naszego kraju, i 'produkt Polski' o wiele bardziej na mnie działa. Nie lubię dużych koncernów, jeśli mam taką możliwość to wolę wspierać małe firmy, które dbają o swój produkt, o klienta. Mniej jest w tym komercji, a to co takie marki produkują jest zazwyczaj lepszej jakości.

Jesienne wyzwanie fotograficzne

Obraz
Zaliczone kolejne wyzwanie. Dla niezorientowanych było to: jesienne wyzwanie fotograficzne organizowane ponownie przez Natalię z jestrudo.pl. Brałam już udział w zimowym, które nie było dla mnie tak udane, i w wiosennym, na które stworzyłam chyba tylko dwa zdjęcia, które nie doczekały się nawet publikacji pod hashtagiem wyzwania. Tym razem fajne pomysły na tematy, dawka motywacja do działania, świetnie zgrała się czasowo z ukochaną przeze mnie jesienną atmosferą, chyba nie ma lepszej pory roku do fotografowania :). Wyzwanie było podzielone na wersję prostszą - z samymi tematami zdjęć, i wersję dla ambitnych - z dodatkowo narzuconymi sposobami na ich wykonanie. Podjęłam się naturalnie tej trudniejszej wersji :).
Udało mi się zrealizować tylko połowę zadań, ale mimo wszystko dzięki wyzwaniu moje prywatne zbiory powiększyły się o 15 udanych zdjęć, nowe doświadczenia, spędziłam sporo czasu z aparatem i kartką papieru, na wymyślaniu pomysłów na zdjęcia i ich realizacji, a ile z tego było …

O codzienności...

Obraz
Chyba warto w końcu tu coś napisać o tym co się u nas dzieje.
Zaniedbałam blogową społeczność ostatnimi czasy. Nie zostawiłam komentarzy na waszych blogach, nie czytałam regularnie, ewentualnie jak miałam wolną chwilę wieczorem to brałam laptopa i czytałam jakiś nowy post który mi się nasunął na górze głównej strony bloggera. Wszystko przez brak wolnego czasu, chociaż raczej przez brak jego dobrej organizacji. Obiecuję poprawę, bo blogowanie, pisanie, czytanie innych blogów zawsze bardzo sobie ceniłam i uważałam za bardziej wartościowe niż serwisy typu facebook, instagram, tweeter itp. w końcu i w bloga trzeba włożyć znacznie więcej pracy.

Gość w dom...

Obraz
I jeszcze jaki ten gość jest uroczy :). Poznajcie Franię - kicia jest u mnie na domku tymczasowym. Jej historia nie jest do końca znana: ktoś ją przyniósł do lecznicy weterynaryjnej w moim mieście, była ledwo żywa, chora, poparzona i bezdomna. Do lecznicy chodzę żeby wyprowadzać i fotografować bezdomne zwierzaki, które przebywają w tamtejszym szpitaliku i tam też spotkałam koteczka.
Po rozmowie z rodzicami o trzecim zwierzaku, zdecydowaliśmy się że możemy wziąć kotka na tymczas.