Grupowy trening obedience


Kolejny owocny grupowy trening obi za nami. To było mi potrzebne, bo sama już nie bardzo wiedziałam co mam z tej zerówki wałkować i z braku pomysłów wzięłam się za... kwadrat ;). Dzisiaj mieliśmy możliwość sprawdzenia jak idzie obi w hali - ciasnej, ciemnej końskiej hali z piachem, zupełnie co innego niż hala lubelskich Targów, przestronna, jasna, ze sztuczną trawą, w której będziemy startować (jeszcze 3 tygodnie!!!). W tej stajni Sonia była już kilka razy, ale na agility a to zupełnie co innego (podobnie startowała rok temu na Targach, ale no właśnie... w agility). Dzisiaj postanowiłam zrobić zerówkowy przebieg, jeszcze z nagrodami w wybranych momentach, i zobaczyć co jeszcze mamy przepracować.



Soni poszło nieźle, z poziomu motywacji jestem zadowolona :). Trochę węszyła, jak widać na filmiku miała w jednym miejscu jakąś blokadę w chodzeniu przy nodze, poza tym coś nie pykło za pierwszym razem przy zmianach pozycji i zawąchała się na początku przy aporcie. Ale popatrzcie - Sonia się nie rozgląda chodząc przy nodze, potrafi przejść całą zetkę na kontakcie!

Bardzo dziękuję Natalii od Eski! Że wpadła na dzisiejszy trening i tak się naprodukowała żeby każdemu pomóc i coś doradzić. Dowiedziałam się od niej że Sonia całkiem ładnie pracuje, pochwały dają mi kopa ;), sporo już słucham o tym że zrobiliśmy duże postępy, od osób które znają Sonię sprzed dwóch lat, ale Natalia nas widziała tylko w maju na semi z Asią Hewelt, i patrzy na Sonię taką jaka jest teraz, nie przez pryzmat metamorfozy z grubego pulpeta bez motywacji. Zwróciła mi uwagę, że ja mam większy problem w chodzeniu przy nodze, a po Soni widać że to lubi (moja praca nad motywacją w chodzeniu zaprocentowała!). To ja powinnam się dostosować i bardziej psicy pomagać, iść wolniej, równiej, lepiej akcentować zatrzymania. Fakt, sama czuję że chodzę jak pokraka, nie mogę patrzeć na siebie na filmikach z obi. Handling jest ważny nie tylko w agility. Tak samo w sytuacjach jak dostawianie z aportem, podchodzenie do sędziego do socjalizacji, zawsze mogę w pewien sposób pomóc Soni moim ciałem. Np. przy sędzim stanąć lekko po skosie, odgradzając So drogę do niego, żeby nie podeszła się powąchać (jak na początku filmiku). Co do mnie samej, muszę się koniecznie nauczyć lepiej słuchać komisarza i reagować na jego komendy. Wielka szkoda że nie mogę częściej trenować z kimś kto startuje dużo w zawodach i mógłby mi komisarzować.

Podoba mi się bardzo, że Sonia nie ma w sumie problemów z łańcuchami, motywacja jej nie spada przy dłuższej pracy bez nagrody, Natalia zauważyła wręcz, że takie "kółeczko", odskoczenie od nogi na koniec ćwiczenia, jest dla niej dużą nagrodą :).

Z technicznych rzeczy, to trzeba by wzmocnić jej "bam" czyli szybkie kładzenie się z siedzenia. Żeby robiła to zawsze i wszędzie, nie było tych zawieszek. Prędkość można podkręcić, ale nie jest to takie pilne i tu dużo zależy od jej humoru.

Muszę popracować nad sobą!


Nie nastawiam się na doskonałą, nie nastawiam się na super przebieg bez zera za żadne ćwiczenie. Chcę zejść z ringu zadowolona i żeby Sonia miała w swojej główce: no w sumie fajny trening :). I tego się trzymajmy! Jeszcze trzy tygodnie...

Komentarze

  1. Trzymam za Was kciuki! Na pewno świetnie sobie poradzicie :)
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak jak kiedyś mówiłaś na filmiku- Sonia, jesteś niesamowita!
    Muszę Wasz przebieg obejrzeć na zawodach, życzę powodzenia dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymamy kciuki. Fajnie że tak dobrze Wam idzie. Niestety dzieci i te ich klejące się łapki rzadko kiedy oszczędzając jakiegoś psiaka ;)

    Pozdrawiamy
    http://bialykrukk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie, że mogliście pracować zarówno w tak przestrzennej hali, jak i w stajni - na dwóch różnych podłożach. Może i są małe błędy, ale idzie Wam super! U nas nie wyglądałoby to tak idealnie, bo coś się nam zepsuło przy pracy w rozproszeniach, więc aktualnie odstawiam wszelkie sztuczkowanie i staram się ogarnąć psa- jak sucz jest w gronie innych ludzi lub zwierząt to istny szał! Mam nadzieję, że kiedyś pojawi się i taki moment, w którym powędruję z psiskiem na jakiś trening :)
    Po cichu (a żeby nie zapeszyć) życzę sukcesu w zawodach! Trzymam kciuki, Goya i Sasha łapki i czekamy na notkę po zawodach...

    Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie wam wychodzi to obi jedynie chodzenie przy nodze momentami było niezbyt, ale Kiba podobnie się rozchodzi i może Asia coś na to poradzi na semi :P.

    OdpowiedzUsuń
  6. Na końskich halach dobrze się ćwiczy zarówno agility, jak i obedience :D.
    Świetnie Wam szło na filmiku, a teraz życzymy Wam powodzenia w zawodach, trzymamy kciuki i łapki :).
    Pozdrawiamy,
    psi-temat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo, bardzo zazdroszczę możliwości poćwiczenia na hali!
    Co do chodzenia przy nodze (na moje oko mocno się posypało) to oczywiście ważne jest znalezienie podstawowego tempa, które odpowiada psu i umiejętności chodzenia po prostej, ale nie szalałabym z mocnym akcentowaniem zatrzymań/ zwrotów/ skrętów, bo regulamin podaje, że to ma być płynne i mogą polecieć punkty. Oczywiście, lepsza nadmierna pomoc ciałem, niż pies, który idzie sam ze sobą, a nie z przewodnikiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi właśnie znajoma mówiła, że w zerówce mi nie obetną dużo za pomoc ciałem i że mogę iść patrząc się na psa, czy trochę się odchylić żeby jej było łatwiej się dostawić z aportem.

      Usuń
    2. A to akurat zależy od sędziego. Polscy sędziowie faktycznie do zerówki podchodzą dość łagodnie. Inna sprawa, że ja jak mówię takie rzeczy dot. sędziowania to słyszę od trenera "Ale przecież idziemy do trójek". W sumie dobre, optymistyczne podejście, kóre motywuje do uczenia od razu super poprawnie. :D

      Usuń
    3. A w ogóle, znowu wychodzi na to, że wszyscy chwalą, a ja krytykuję - czuję się jak potwór. :P

      Usuń
  8. Wielki podziw , Sonia jest niesamowita. Tworzycie świetny team , będę trzymać za Was bardzo mocno kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mogę pojąć ludzi, którzy twierdzą, że obi jest nudne... A tu jeszcze Sonia... Cudeńko.
    Powodzenia na zawodach życzę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem pod wrażeniem :) na filmiku wygląda to świetnie. Zwłaszcza dla kogoś kto dopiero zaczyna zagłębiać się w psie sporty i o co dokładnie w tym chodzi :) trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam się na obi, ale oglądałam filmik na YT i Sonia naprawdę super sobie radzi :D.

    OdpowiedzUsuń
  12. zazdrościmy ;3 Szkoda, że u nas to nie możliwe.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze z podziwem oglądam Wasze filmiki, to niesamowite że Sonia potrafi tak się skupić :). Jasne, ocena nie jest istotna tym bardziej, że to Wasz debiut.
    Ja też nie lubię patrzeć na siebie na nagraniach, ale z tego co widzę ze mną jest o wiele gorzej, głównie mam problem z nadmiernym pilnowaniem psa, ale mam nadzieję że do zawodów bardziej się ogarnę ;).

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzymamy kciuki :D my mamy to za soba i jestem z Nas bardzo zadowolona mimo 20/21 miejsca xD

    OdpowiedzUsuń
  15. Podziwiam za wytrwałość w pracy, bo ja z Nikiem po kilku sesjach zanudziłam się, N jeszcze bardziej i daliśmy spokój. Od czasu do czasu ćwiczymy jakieś elementy z obi, ale zdecydowanie bardziej ciągnie nas do agility.

    OdpowiedzUsuń
  16. Trzymamy za Was kciuki! My ostatnio coraz bardziej wkręcamy się w Obi, jestem ciekawa czy oś z tego będzie :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Witaj w domu Evereście!

Połowa teamu - popracuj nad sobą