Recenzje: sklep KrakVet.pl


Z internetowych sklepów zoologicznych korzystam już od dawna. Od kilku lat nie kupuję moim psom karmy w stacjonarnych sklepach (no czasem mokrą), ani akcesoriów czy zabawek (wyjątkiem są fajne oferty tematyczne w supermarketach). Za tym aby zaopatrywać się we wszystko przez internet przemawia do mnie przede wszystkim duży wybór. Wybór sklepów, produktów, możliwość porównywania cen.
Dziś na blogu pierwszy tego typu post - recenzja sklepu internetowego. Nie produkt jest tutaj głównym tematem, a sam sklep. Mowa będzie o KrakVet.pl.

Co sam KrakVet mówi o sobie:
Ofertę naszego sklepu, jak i sposób obsługi klienta możemy przedstawić w prostych punktach: 
→ dostawa w 24h,
→ możliwość wyboru firmy kurierskiej: InPost, DPD, Pocztex,
→ atrakcyjne rabaty dla stałych klientów,
→ obligatoryjne przyjmowanie reklamacji. 
Jako jedyny w Polsce internetowy sklep zoologiczny mamy: 
→ możliwość wyboru sposobu opakowania paczki,
→ stała informacja na stronie dotycząca aktualnej dostępności towaru na półkach,
→ czynne call center od poniedziałku do piątku od 8:00 do 20:00 i w soboty od 9:00 do 15:00,
→ w najbogatszej ofercie na rynku, posiadamy ponad 10 000 produktów, w tym produkty marki własnej,
→ w dziale obsługi klienta pracują specjaliści ds. żywienia i pielęgnacji zwierząt,
→ bezpłatny zwrot towaru możliwy w okresie 30 dni,
→ bezpłatne konsultacje z weterynarzem on-line.

W ramach współpracy otrzymałam bon na 100 zł. Wybrałam karmę na zapas (tylko Bosch, ale zależało mi żeby było ekonomicznie) i szeleczki Rogza dla Sonuni. Ceny Rogza mnie zaskoczyły, nasze szelki kosztowały około 26 zł!
Przeglądając karmy, one również są kilka zł tańsze niż w większości innych sklepów.


Szata graficzna strony głównej jest ok, jednak nawigację na stronie internetowej oceniam bardzo słabo. Widać, że sklep skupił się na sektorze karm, olał sobie zabawki i akcesoria. Przykładowo, wszystkie zabawki są wrzucone do jednego działu, bez podziału na kategorie. Trafiamy na 8-stronową listę i jeśli szukamy jakiegoś szarpaczka to musimy przebrnąć przez całą masę piszczących gumiaków które zwyczajnie nas nie interesują. Z resztą... asortyment zabawek nie jest specjalnie przyciągający. Akcesoria są już podzielone na obroże, smycze, szelki itd. Jednak szukanie obroży również jest horrorem, lista jest bardzo długa, a można by ją łatwo skrócić, wrzucając przykładowo wszystkie Rogzy z odblaskową nitką na jedną stronę, z możliwością wyboru rozmiaru i koloru już na niej. Zamiast tego mamy każdy rozmiar oddzielnie i podział na kolory który ciężko zrozumieć, trzeba wejść w link oznaczony przykładowo "kolor D" i przekonać się z opisu że chodzi... nie wiadomo o jaki chodzi bo w opisie jest jedynie wyjaśnione że B to blue, a reszta pozostaje tajemnicą. Na zdjęciu widzimy jedynie pomarańczową obrożę co w niczym nam nie ułatwia sprawy. Drogi sklepie, czy ktoś kupi coś w ciemno? No zobaczcie sami - klik.
Taki bałagan sprawia że zakupy trwają dłużej i przestają być przyjemnością. Już to zniechęca klienta do wrócenia do sklepu w przyszłości.
Ciężka sprawa też z opisami niektórych produktów - no można chociaż podać wymiary tych szelek (np. tu), my klienci w większości przypadków nie wymagamy wcale tak dużo. (PS. Coś na tej stronie się zmieniło od mojego zamówienia, wtedy klikałam na konkretny kolor i wyświetlało mi się zdjęcie jak wygląda. Nie wiem o co im chodzi teraz.)

Co mnie bardzo uderzyło - braki w sklepie. Chciałam kupić Joserę albo Brita, ale te opakowania które mnie interesowały były opatrzone statusem "brak towaru, dostawa za ... dni" a mi zależało żeby zamówić już. Co z tego że "w najbogatszej ofercie na rynku, posiadamy ponad 10 000 produktów" jestem skłonna twierdzić, że blisko połowy tych produktów nie ma na stanie w magazynie. A to że interesujący nas produkt jest na liście, ale jest niedostępny, irytuje jeszcze bardziej.

Dostawa - jestem z niej zadowolona. Było sprawnie, całkiem szybko, chociaż nie w 24h, ale w to nawet nie wierzyłam. Zapewne jest to możliwe, ale konieczne byłoby zapewne złożenie zamówienia przed południem i opłacenie go szybkim przelewem który zaksięguje się na koncie KrakVetu od razu, ewentualnie zamówienie za pobraniem, ale to już nie darmowa wysyłka. Mamy możliwość wyboru firmy kurierskiej i sposobu zapakowania, ale to dla mnie nie ma żadnego znaczenia. Wybrałam opakowanie kartonowe i wszystko przyszło bezpiecznie zapakowane, karma opróżniona z powietrza, wciśnięta w dopasowany karton. 




Podsumowując:
+ sprawna dostawa
+ odpowiedni sposób pakowania, nic nie było uszkodzone
+ konkurencyjne ceny
- trudna nawigacja na stronie sklepu, bałagan w listach produktów (nienawidzę bałaganu!)
- braki w sklepie!!! 
- niedostateczne opisy produktów

Często przeglądam strony internetowych zoologów, i sory, ale KrakVet przy konkurencji wypada na prawdę kiepsko. Jednak dla mnie duże znaczenie mają ceny, szczególnie gdy kupuję karmę. I to może być dla mnie jedyny argument aby przeboleć wady i w przyszłości wrócić do sklepu z zamiarem kupienia jedzenia dla moich psów. 

Komentarze

  1. Szczerze? Dla mnie krakvet to najlepszy sklep. W każdym są jakieś braki, a jeśli chodzi o zabawki to istnieje T4D. KrakVet jest raczej wyposażony w leki (ich jest tam dużo) niżeli zabawki.
    Zamawiałam od nich kilka razy i raz kurier nawalił. Paczki nie było tydzień, napisałam maila wieczorem, następnego dnia rano dzwonili, że wyślą nową paczkę. Ale kurier się zjawił.
    Jak na razie mam same dobre wspomnienia z tym sklepem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze? Dla mnie okropne posunięcie ze strony sklepu, które na pewno wywoła gównoburze w świecie psich bloggerów.Niestety, ale według mnie takie reklamy są niewiele warte i zamiast zaskarbić sympatyków działają wręcz odwrotnie. Jesteście 3 z kolei blogiem, który opisuje i zachwala sklep Krakvet. Oczywiście raz fajnie przeczytać, ale podejrzewam że w ciągu tego tygodnia natrafię jeszcze na co najmniej 5 identycznych postów.
    Natomiast jeśli chodzi o sam sklep uważam, że ceny są o wiele bardziej konkurencyjne w innych sklepach, gdzie nie trzeba zamawiać produktów na ściśle określoną kwotę by dostać wysyłkę gratis. Ponadto szata graficzna strony internetowej nie przykuwa uwagi niczym szczególny. Mnie osobiście źle się po niej porusza, uważam że jest mało praktyczna. No i chyba najważniejsze. Ten sklep bardzo odstaje jeśli chodzi o asortyment zabawkowy. Nie ma w nim nowości ze świata zabawek, a jedynie jakieś zapychacze. Takie jest przynajmniej moje zdanie :)
    Oczywiście nie mam nic do tego że napiałaś im recenzję, ale po prostu uprzedzenia do samego sklepu. Blog jak najbardziej czytam dalej i czekam na nowe posty!

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm o ile ja recenzje napisane pod wpływem współpracy na ogół omijam bo zbyt często słyszę od znajomych, że taka współpraca wymusza na blogerach napisania samych pozytywów. Dla mnie więc taka recenzja nie ma żadnej wartości. Jednak tutaj napisałaś o "zachwalaniu" sklepu. Szczerze? :p Więcej w tej notce widzę minusów niż plusów...

      Usuń
    2. Rafmiv, przeczytałaś na pewno mój post?

      Usuń
  3. Cóż i nam się trafiła taka okazja do zrecenzowania ich sklepu. O tyle co do współprac podchodzę na luzie, bo nie oszukujmy się obie strony na tym zyskują. Jednak tej akurat nie zaakceptowałam. Wydaje mi się dosyć niepoprawne jeśli bym się na to zdecydowała robiąc tam zakupy (btw. wykorzystując bon) tylko raz w życiu. Pamiętam jak był wilki szum o tym sklepie i każdy był na nie, cóż widać że weszły radykalne zmiany. Może to i dobrze? Fakt faktem poruszanie się po stronie jest trudne :D Ale chyba KrakVet nadrabia to dosyć znośnymi cenami :))
    Pozdrawiamy Wiktoria&Fado!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka "kampania reklamowa" sklepu, który istnieje od wielu lat raczej nie świadczy o nim dobrze, przynajmniej dla mnie niezbyt ładnie to pachnie.
      Sama mam na koncie sporo zamówień stamtąd, ale po wielu niemiłych przygodach wolę zapłacić nieco więcej gdzie indziej, niż użerać się z nimi. Swego czasu w sieci mówiono też o kiepskim traktowaniu pracowników i tragicznych warunkach przechowywaniu produktów (w tym karmy), nie wiem na ile było w tym prawdy, ale po otrzymaniu smakołyków w torebce śniadaniowej chyba nic by mnie już nie zaskoczyło.

      Usuń
    2. Mi też obiła się kiedyś afera ze złym przechowywaniem karmy. Mam trochę wrażenie że sklep teraz próbuje się zrehabilitować, ale niezbyt dobrze mu to wychodzi.

      Usuń
  4. Ja w Krakvecie robiłam zakupy tylko raz, podczas ddd. Powód był jeden - tylko tam znalazłam dostępne piłki pyszczki Trixie (swoją drogą Zu się w nich zakochała, więc nie żałuję). Jedna doszła i piszczałka padła po pierwszym zapiszczeniu i zachowali się o tyle ładnie, że nie było problemem ze zwrotem pieniędzy. Może i kupowałabym tam częściej, ale sam wygląd strony i poruszanie się po niej to coś strasznego! Jest to sklep ogólny, a nie skupiony na jednej dziedzinie, ale wybór zabawek i niektórych innych rzeczy mają raczej słaby (wliczając ich dostępność). Dlatego ja pozostaję wierna również ogólnemu, ale jak dla mnie lepszemu Zooplusowi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, Zooplus zdecydowanie lepiej wypada.

      Usuń
  5. A ja zawsze trzymam się z daleka od tego sklepu... Kilka razy byłam na ich stronie i ewidentnie ogromny bałagan, słyszałam też różne opinie na ich temat i wiem, że raczej nigdy od nich nic nie kupię. Chwalę sobie sklep zoozone.pl, kontakt bezproblemowy, mają duży asortyment ;) Dwa razy u nich zamawiałam i tak jak dostałam paczkę pojawił się malutki gratis i fajnie szybko komplementują całe zamówienie a nie tak jak np.fera gdzie się kupi kilka rzeczy i trzeba czekać do 78h aby zrealizowali całe zamówienie... Fajnym sklepem też jest sznupa a także telekarma tylko na telekarmie przy karmach robią dziurki w opakowaniu, ale za to można wybrać dzień dostawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytam dzisiaj już drugi post z serii "Super KrakVet" i wydaje mi się że to nie jest ostatni post jaki wpadnie mi w ręce...
    Nigdy nie pałałam zachwytem do tego sklepu (mam swój ulubiony)
    Wydaje mi się że sklep zamiast zyskać zwolenników przez takie zagrywki straci tylko renomę.
    Wiadomo: jedni hejtują bloggerów - bo zazdroszczą współpracy, inni zasłaniają się moralnością jednocześnie testując zabawki z innego sklepu, a jeszcze inni hejtują po to, aby hejtować.
    Świat jest mocno pokręcony ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nic tam nie kupowałam, ale skoro strona jest tak nieczytelna - to nie zamierzam. Cenię sobie łatwość w odnalezieniu interesujących mnie produktów, wyszukiwanie po producencie to minimum.
    Natomiast w kwestii sklepów, to ostatnio coraz bardziej irytuje mnie Zooplus. Pakowanie i wysyłka paczek trwa coraz dłużej, brak możliwości zmiany kuriera przy paczkach pobraniowych, brak nowości... Próbujemy teraz Zooexpress, już raz stanęli na wysokości zadania, zobaczymy jak będzie teraz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. PR-owy strzał w stopę i to z obu stron - zarówno KrakVetu, który wciskał swoją akcję chyba 50 blogerom, jak i z Twojej, bo (jak widać po komentarzach) wiarygodność tekstu budzi wątpliwości. Prowadząc bloga warto naprawdę dobrze zastanowić się nad podejmowaniem współpracy - wizerunek to to, co bloger ma najcenniejszego, dlatego dobrze o niego dbać.

    PS. Przepraszam za zamieszanie z usuwaniem komenatrzy, moja wina!

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mi zaproponowali współpracę, ale ze względu na niezgodność z "moimi . przekonaniami" odmówiłam. Po prostu nie mogę zachwalać sklepu, którego nie uważam za dobry. Ale najważniejsze żebyś Ty się nie przejmowała tego typu komentarzami. To był Twój wybór, do tego pełne prawo a recenzja jest szczera, nawet jeśli pisana "na zlecenie" :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie taki bałagan sprawił, że weszłam na stronę sklepu tylko raz...

    OdpowiedzUsuń
  12. Szczerze, miałam nadzieję że jak najmniej osób podejmie tę współpracę. Chyba nie taki chcemy wizerunek psich blogów. Też dostałam propozycję, ale na szczęście trafiłam na dyskusję innych blogerów i słusznie odmówiłam. Chociaż nie mówię, że zawsze to było dla mnie oczywiste i nie popełniłam kiedyś podobnych błędów. Chociaż sądząc po czasie, ile prowadzi się bloga, chyba takie rzeczy już powinno się odróżniać.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Witaj w domu Evereście!

Połowa teamu - popracuj nad sobą

Początek życia ze szczeniakiem