Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2016

Podsumowanie roku 2016

Obraz
Dziwny rok... Niby rok wielu spełnionych marzeń i wielu zaskoczeń. Ale dużo złego się dla mnie wydarzyło, momentami byłam przekonana że tak dużo jak nigdy dotąd, dużo poprzestawiało mi się w głowie. Z drugiej strony było tyle pozytywów, że biją na głowę to wszystko co złe - według natury optymistki bilans wychodzi dodatnio.

Jak nam mijają święta

Obraz
Głównie po prostu tak:

Czyli cieszę się tym że mam w końcu wolny czas i wykorzystuję go dla moich psów, jak najbardziej aktywnie. Codziennie rano wychodzę z psami biegać, popołudniami robimy treningi obi. Do tego w ciągu ostatnich 3 dni na koncie mamy już dwa ponad 10 km spacery z naszymi niezastąpionymi towarzyszami włóczenia się po błocie na łąkach - Markiem i Mafem.  A jutro przyjeżdża do nas na prawie tydzień Ewa i Mamba - w końcu! nasza trójka nie może się doczekać żeby was poznać dziewczyny :).
Kończy się ten dziwny rok... piszę obszerne podsumowanie, jeszcze chwila i klikę przycisk "opublikuj". Ostrzegam że to będzie post-tasiemiec. 

Pokaz w szkole w Lublinie

Obraz
14 grudnia razem z dwoma dziewczynami z naszego wolontariatu: Alicją i Violą, byłyśmy w 23 Szkole Podstawowej w Lublinie. Prowadziłyśmy dwie lekcje u dwóch klas, opowiadałyśmy o wolontariacie. Ja i Sonia robiłyśmy jak zwykle mały pokaz sztuczek z elementami obi, ja sama próbowałam dzieciakom powiedzieć coś o tym, że pieski ze schroniska takie jak Sonia też można szkolić, że ucząc tego wszystkiego psa używamy w większości nagród i pokazać radosną Sonunię, która robi to wszystko bo lubi i bo chce, nie jest do niczego zmuszana. Viola, która niedawno zdobyła uprawnienia dogoterapeuty, opowiedziała na czym to polega i razem z Dinkiem pokazała jak dobroczynny wpływ psy mogą mieć na dzieci.

Sama Sonia - takie pokazy to tylko formalność dla niej, a ja na nie idę z pełnym zaufaniem do mojego czarnego psa :).


CACIB Lublin 2016

Obraz
Poprzedni weekend, 10-11 grudnia, spędziłam na I Międzynarodowej Wystawie Psów Rasowych w Lublinie.  Pierwszego dnia - w sobotę [uwaga] wystawiałam moją podopieczną - dobermankę Cori :). W niedzielę za to wyżyłam się fotograficznie.  

Nowy sprzęt foto + dom tymczasowy

Obraz
Dzieje się trochę ostatnio, i to tyle że nie ma czasu na pisanie.
Nie spodziewałam się że jeszcze w tym roku porwę się na takie zmiany w moim sprzęcie fotograficznym. Jakiś miesiąc temu pomyślałam o nowym aparacie. Trochę się rozglądałam, miałam kilka modeli na oku [Canona 60D, 70D, 5D II ale trochę zniechęcał mnie wiek tegoż modelu, i 6D który był już praktycznie poza moimi możliwościami finansowymi]. Potem doszłam do wniosku, że nie, że mogę dalej fotografować moim 1100D, kasa jest mi bardziej potrzebna na inne cele. Stało się tak że pojawił się spory przypływ gotówki, i wtedy zaczęłam się wahać... odłożyć te pieniądze, czy jednak nowe body. Stanęło na nowym body, i absolutnie nie żałuję tej decyzji :).