Posty

Wyświetlanie postów z 2017

Półurodziny

Obraz
Spleśniały niebieski klapouch kończy właśnie pół roku!
Dalej dzieciuch na umyśle ;) niewiele się zmieniło. Dalej strasznie dużo szczeka i dalej męczy wszystkie inne psy. I zaczął mnie już testować, ma odchyły z gonieniem samochodów i ciągników, szybko to ukrócę póki młody jest młody. Fascynują go bociany, a krowy to ja wolę z nim omijać z daleka.
Rośnie! Waży już prawie 15 kg, ma 46 cm wzrostu. Niedługo będzie ważył tyle co dwie Sonie. Przy Kermicie już nie jest knypkiem, a z Jadzią ma prawie równy wzrost.
Próbuję dogadać się z jego  uszami. Kleimy teraz plastrami. W końcu znalazłam na to dobry sposób, bez wyrywania i sklejania klejem sierści na głowie, nie przeszkadza mu, trzyma się już od kilku dni, są usztywnione i nie wyginają się do tyłu jak poprzednio. Zależy mi na tych stojących i powalczę. 



Ogółem to dalej jest kochany <3 

Sygnały w treningu

Obraz
Jasną komunikację z psem uważam za PODSTAWĘ W TRENINGU. Bez znaczenia jaki sport trenujemy, musimy rozumieć się z psem. Używanie stałych sygnałów jest warunkiem koniecznym, żeby pies wiedział co chcemy mu przekazać. Nie mam na myśli komend, a hasła oznaczające nagrodę, rodzaj nagrody, jej brak, potwierdzające że pies zrobił teraz coś dobrze, lub że popełnił błąd. Najczęstszym błędem ludzi którzy zaczynają coś robić z psem jest bałagan w tej komunikacji. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy jak bardzo to jest ważne, o ile upraszcza i przyspiesza naukę nowych rzeczy. Kiedy po raz pierwszy ktoś mi to uświadomił, poczułam się oświecona :). Długo mi zajęło nauczenie się używania zawsze tych samych słów, ciągle się myliłam i czułam że dalej zostawiam psu w głowie sieczkę. W końcu weszło mi w nawyk i używam wszystkich sygnałów bezmyślnie. 
Postanowiłam napisać o wszystkich sygnałach obowiązujących u nas. Byś może kogoś zainspiruję. Poza nimi oczywiście ciągle chwalę psa. Mówię "dobry pies…

Dorastający obidog

Obraz
Evereścik rośnie, zmienia się, rozwija i pokazuje co potrafi [zarówno w dobrym i złym kontekście]. Za chwilę będzie miał już pół roku! Jest cudowny, kochany, idealny. Wciąż nie dowierzam że to się dzieje na prawdę, że właśnie teraz, pod moim biurkiem leży ten wymarzony pies...
To że niewiele piszę tutaj i na prospectowym fejsie, nie znaczy że nic nie robimy. Wręcz przeciwnie! Trenujemy obi, dużo spacerujemy i biegamy. Tylko czasem nie chce się brać ze sobą nawet tego aparatu [a to trzeba zmienić!]. Wczujcie się w rolę 18-latki pracoholiczki ;) kończącej drugą klasy liceum, wolontariuszki w schronisku, robiącej prawo jazdy, próbującej zarabiać jakąś kasę, mającej ambitne plany na praktycznie każdy weekend, zajmującej się trzema swoimi psami, czwartym pożyczanym i spotykającej się na treningi z piątym, jeszcze do tego chce się trochę zadbać o siebie i czasem pobiegać czy pojeździć na rowerze ;). Zrozumiecie czemu siedzę cicho w internetach. Chociaż w głowie tyle ciekawych pomysłów na t…

Krajowa Wystawa w Wąwolnicy

Obraz
Wczoraj pierwszy raz zabrałam Everka na wystawę :). Razem z Izą, Marcinem i Mango wybraliśmy się do Wąwolnicy na krajówkę. Ever pierwszy raz, w klasie młodszych szczeniaków. Sędzinie bardzo się spodobał, mówiła same najlepsze rzeczy o nim, że piękny, super się zapowiada i że świetnie zsocjalizowany [PS. prawie w ogóle nie socjalizowany, on po prostu taki jest ;)]. Jestem niesamowicie zadowolona z jego zachowania w takich miejscach, o czym mówiłam już po zawodach obi w Rzeszowie i po grupowym fotospacerze. Chłopak jest baaardzo grzeczny, pewny siebie, odważny. Nie przeszkadza mu że przebywa cały dzień w upale w wydawałoby się stresujących warunkach. Jak czekamy i nic nie robimy to po prostu wycisza się, leży i odpoczywa. Jak trzeba to momentalnie włącza się i pracuje, nagle przechodzi w tryb - gotowy, skupiony i szybki. Idealny? Jestem przekonana że idealny <3.




sędzia: Iwona Gisterek
opis: 5-cio miesięczne, śliczne szczenie o typowej głowie, bardzo dobrej górnej linii, typowym kątow…

I MEGA Obedience RAUKI Cup

Obraz
Nasze pierwsze nieoficjalne zawody obedience. Kiedyś nie byłam przekonana do treningowych, czy chce mi się chce jechać daleko, wydawać kasę na startowe i dojazd itd... Teraz już wiem że do Rzeszowa na Rauki WARTO! Super zawody, ze świetną organizacją, atmosferą i nagrodami. Do tego jeszcze towarzystwo licznej grupy znajomych obikowców z okolic Lublina - super dzień :).  Sonunia startowała w jedynce, Everek pojechał socjalizować się.

Początek życia ze szczeniakiem

Obraz
Po pięciu dniach z Everkiem... jaki jest? Niesamowicie socjalny! Od samego początku ogromnie przywiązany do mnie. Gdyby mógł, cały czas byłby koło mnie i cały czas mógłby się przytulać. Z drugiej strony - obce osoby toleruje, pozwala się dotykać ale sam nie chce tego. Raczej jest wycofany do obcych miejsc, sytuacji, cały czas szuka kontaktu ze mną i mojego wsparcia. Nie jest strachliwy, ale nie ma też dużej potrzeby sprawdzania wszystkiego i pakowania się w każde nowe miejsce. Woli trzymać się strefy komfortu blisko mnie. Cieszy mnie to, bo dla mnie super jeśli pies jest mocno związany ze mną i to ja jestem centrum jego świata. Że udało nam się tak szybko... i od tak bez wysiłku w pracy nad więzią... Trochę magia :), nie spodziewałam się że będzie nam tak łatwo od samego startu.
W hodowli mieszkał w małej wsi. U mnie to samo, ale do tego dużo podróżuję z psami, i oczywiście chcę żeby Everek był otwartym psem i pewnym siebie psem w każdych warunkach. Staram się jak najbardziej produkt…

Witaj w domu Evereście!

Obraz
Nasza trójka wczoraj rozrosła się do czwórki :). Zamieszkał z nami ten oto uroczy duży klusek.  Ever, Everest, mój wycackany czeski synek. Dalej jakoś nie do końca to do mnie dociera, ale to dzieje się na prawdę. Właśnie teraz kiedy to piszę, mój wymarzony szczeniaczek leży pod moimi nogami...  Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia! 

Szacunek dla psa

Obraz
Jako człowiek jesteś w pełni odpowiedzialny za twojego psa, on jest w pełni zależny od Ciebie. W sporcie z psem, jako ludzka część drużyny dźwigasz na sobie całą odpowiedzialność za twojego czworonożnego partnera. On zrobi dla Ciebie wszystko bo jesteś jego całym światem. Ty musisz myśleć za niego i zawsze mieć na uwadze jego komfort i dobro. Ogólnie znane, prawdziwe i oczywiste? Mam wrażenie że jednak nie do końca. 

Nie każdy pies musi trenować. Nie dla każdego psa sport jest potrzebny do szczęścia. Owszem, super że praca z psem robi się coraz bardziej popularna, super że ludzie widzą w tym sens i przekonują się że to rewelacyjna zabawa. Właśnie, zabawa. Niestety mamy jakąś wrodzoną skłonność do popadania ze skrajności w skrajność. Nagle okazuje się że wszystkie psy muszą być sportowcami! Kiedy ktoś przestaje trenować ze swoim psem to dlatego, że już go nie kocha, wymienia go pewnie na lepszego i w ogóle tamtego to już pewnie porzuci. Jakby mi ktoś wyjechał że nie kocham Kermita, ooo…

Pucharowe zawody obi i wypad do Wrocka

Obraz
Tydzień temu spędziłyśmy z Sonią baaardzo udany weekend we Wrocławiu. Wyjechałyśmy w piątek rano, prawie cały dzień zleciał nam w pociągu. Wieczorem dotarłyśmy do Ewki i Mamby, które przenocowały nas i opiekowały się nami, żeby wiejska dziewczyna i jej burek nie zgubiły się w te kilka dni w wielkim mieście. 

Niewidomy Edi

Obraz
Znajoma z wolontariatu znalazła błąkającego się, niewidomego psa. Nie chcieliśmy żeby trafił do schroniska, bo tam praktycznie brak nadziei na lepszą przyszłość dla takiego psiaka... Sylwia przetrzymała go u siebie w garażu, nie dogadywał się z jej psem więc było jej ciężko. Szukaliśmy jakiegoś tymczasu. Jest perspektywa że za jakiś czas może pojechać do rodziny która adoptowała od nas kiedyś malutką suczkę, z tej samej interwencji co Mini. Jednak trzeba było coś zrobić z Edim "na już". Stwierdziłam... czemu nie, mogę zabrać go na kilka - kilkanaście dni do siebie.



Zawody w Mińsku Mazowieckim

Obraz
Dzisiaj mija rok od naszego debiutu w obi, a wczoraj startowałyśmy z Sonią w Grębiszewie pod Mińskiem Mazowieckim. Niesamowicie miło kiedy po starcie sędzina podchodzi do ciebie, klepie cię po ramieniu i mówi "You are very nice team!", a na rozdaniu nagród słyszysz "Remember, you have very nice dog, this is only smaaal mistakes". Viktoria Varsani to najbardziej pozytywna sędzina jaką spotkałam odkąd startuję.


54 KWPR Lublin

Obraz
Tydzień temu byłam na 54 Krajowej Wystawie Psów w Lublinie. W sobotę wystawiałam po raz drugi moją uczennicę - dobermankę Corine. Dziewczyna spisała się super i została oceniona lepiej niż na międzynarodówce w grudniu. Zeszłyśmy z ringu z doskonałą i zwycięstwem młodzieży :).



Wolta

Obraz
W grudniu pisałam o akcji ze znaezionymi w rowie szczeniakami bez matki. Wszystkie przeżyły, wyrosły na spore kulki pełne energii. Zadeklarowałam się że jeśli zostanie jeden z nich w potrzebie to oferuję tymczas i pomoc w adopcji. Oto ona - jedyna suczka z rodzeństwa Wolta.


Jest u mnie od dwóch tygodni. Miałam już dwa konkretne domy stałe dla niej. Wybrałam ten który okazał się lepszy i teoretycznie dziś jechała by już do niego. Niestety, jak to bywa w życiu, nie wyszło. Ale może to i lepiej w tej sytuacji, bo ludzie nie okazali się tak odpowiedzialni jak wydawali się przez telefon. Szukamy dalej. Wierzę że znajdę dla niej wspaniałego właściciela.


3 lata

Obraz
Trzy lata z tym głupkiem <3. Decyzja o jego adopcji była jedną z najlepszych jakie kiedykolwiek podjęłam. Mój synek Kermitek, mój debilek, mój mądrala który czasem potrafi zaskoczyć, mój najlepszy pocieszyciel i towarzysz przytulania się w łóżeczku wieczorami, kiedy mam dosyć reszty świata. Kocham tego psa niesamowicie i uświadamiam sobie z czasem, że coraz mocniej jestem z nim związana. Dziękuję Kermicie że na ciebie trafiłam!




Podwójne zawody obi w Rumiance

Obraz
Jesteśmy po świetnym Warszawskim weekendzie. Startowałyśmy na podwójnych zawodach obedience w Rumiance pod Wawą. Poza tym spędziłam czas z Pauliną i Mu - jeszcze raz ogromne podziękowania za miłe towarzystwo, miejsce do spania i za bycie naszym kierowcą!



Kiedy nawala ludzka część drużyny

Obraz
Sonia jest pieskiem bardzo wrażliwym na moje nastroje. Ostatnie treningi obedience nam nie szły, ja miałam emocjonalnie gorsze dni. W niedzielę byłam wściekła cały dzień, poszłam na trening jak co dzień. Sonia przejęta moim nastawieniem, nie pracowała najlepiej. Mimo wszystko jakoś to dociągnęłam do końca, ale byłam bardzo niezadowolona. W poniedziałek poszłam znów na trening, z trochę innym nastawieniem [przynajmniej się starałam], ale to było to samo boisko co poprzedniego dnia i ćwiczyłyśmy te same rzeczy, So pamiętała sytuację i mnie z poprzedniego treningu, i była bardzo zgaszona, a ja miałam ochotę ją za to roznieść. W końcu wyszło to jeszcze gorzej. Zrobiłam we wtorek dzień przerwy, nawet nie byłam z psami na dłuższym spacerze. Za to wczoraj wzięłam dyski i na luzie pląsałyśmy sobie, dla odpoczynku i zajęcia mózgów czymś innym.

Usłyszałam od mojego przyjaciela, [który w sumie nie ma pojęcia o sporcie z psem, ale powiedział to w kontekście ogólnym], że nie jestem w dobrym stani…

Początek nowego sezonu obedience

Obraz
Zaczyna się mój drugi już sezon startów w obedience. Niesamowite że robię teraz o czym tak marzyłam kilka lat temu :). Rok zaczęłam ambitnymi planami dotyczącymi mojego czarnego psa. Jesteśmy z Sonią na liście startowej na podwójne zawody pod Warszawą na początku lutego, a dzisiaj poszło moje zgłoszenie na marcowe zawody w Mińsku Mazowieckim. Przykre jest jedno - mało czasu mamy, a warunków na treningi brak. Zmusza mnie to do modyfikowania moich planów treningowych, odpuszczenia sobie niektórych rzeczy. Czuję że mogłoby być dużo lepiej, ale nie ma się co dołować, tylko przeznaczyć energię na przetrenowanie jak największej ilości naszych problemów, w ramach możliwości, ewentualnie po prostu podejść do startów na większym luzie.

Zaginął Maf!

Obraz
Wczoraj na wspólnym spacerze nad rzeką zaginął pies mojego przyjaciela. Wstawiam tą informację gdzie się da. Maf jest dość duży, puszysty, na krótkich łapkach. Bardzo łagodny. Jest zaczipowany.
Ostatni raz widzieliśmy go 12.1.2017, między wsiami Brzeziny i Leszkowice, nad rzeką Wieprz - okolice Lubartowa, woj. lubelskie.

kontakt: 723 410 746, 723 093 228