Posty

Wyświetlanie postów z 2017

Szacunek dla psa

Obraz
Jako człowiek jesteś w pełni odpowiedzialny za twojego psa, on jest w pełni zależny od Ciebie. W sporcie z psem, jako ludzka część drużyny dźwigasz na sobie całą odpowiedzialność za twojego czworonożnego partnera. On zrobi dla Ciebie wszystko bo jesteś jego całym światem. Ty musisz myśleć za niego i zawsze mieć na uwadze jego komfort i dobro. Ogólnie znane, prawdziwe i oczywiste? Mam wrażenie że jednak nie do końca. 

Nie każdy pies musi trenować. Nie dla każdego psa sport jest potrzebny do szczęścia. Owszem, super że praca z psem robi się coraz bardziej popularna, super że ludzie widzą w tym sens i przekonują się że to rewelacyjna zabawa. Właśnie, zabawa. Niestety mamy jakąś wrodzoną skłonność do popadania ze skrajności w skrajność. Nagle okazuje się że wszystkie psy muszą być sportowcami! Kiedy ktoś przestaje trenować ze swoim psem to dlatego, że już go nie kocha, wymienia go pewnie na lepszego i w ogóle tamtego to już pewnie porzuci. Jakby mi ktoś wyjechał że nie kocham Kermita, ooo…

Pucharowe zawody obi i wypad do Wrocka

Obraz
Tydzień temu spędziłyśmy z Sonią baaardzo udany weekend we Wrocławiu. Wyjechałyśmy w piątek rano, prawie cały dzień zleciał nam w pociągu. Wieczorem dotarłyśmy do Ewki i Mamby, które przenocowały nas i opiekowały się nami, żeby wiejska dziewczyna i jej burek nie zgubiły się w te kilka dni w wielkim mieście. 

Niewidomy Edi

Obraz
Znajoma z wolontariatu znalazła błąkającego się, niewidomego psa. Nie chcieliśmy żeby trafił do schroniska, bo tam praktycznie brak nadziei na lepszą przyszłość dla takiego psiaka... Sylwia przetrzymała go u siebie w garażu, nie dogadywał się z jej psem więc było jej ciężko. Szukaliśmy jakiegoś tymczasu. Jest perspektywa że za jakiś czas może pojechać do rodziny która adoptowała od nas kiedyś malutką suczkę, z tej samej interwencji co Mini. Jednak trzeba było coś zrobić z Edim "na już". Stwierdziłam... czemu nie, mogę zabrać go na kilka - kilkanaście dni do siebie.



Zawody w Mińsku Mazowieckim

Obraz
Dzisiaj mija rok od naszego debiutu w obi, a wczoraj startowałyśmy z Sonią w Grębiszewie pod Mińskiem Mazowieckim. Niesamowicie miło kiedy po starcie sędzina podchodzi do ciebie, klepie cię po ramieniu i mówi "You are very nice team!", a na rozdaniu nagród słyszysz "Remember, you have very nice dog, this is only smaaal mistakes". Viktoria Varsani to najbardziej pozytywna sędzina jaką spotkałam odkąd startuję.


54 KWPR Lublin

Obraz
Tydzień temu byłam na 54 Krajowej Wystawie Psów w Lublinie. W sobotę wystawiałam po raz drugi moją uczennicę - dobermankę Corine. Dziewczyna spisała się super i została oceniona lepiej niż na międzynarodówce w grudniu. Zeszłyśmy z ringu z doskonałą i zwycięstwem młodzieży :).



Wolta

Obraz
W grudniu pisałam o akcji ze znaezionymi w rowie szczeniakami bez matki. Wszystkie przeżyły, wyrosły na spore kulki pełne energii. Zadeklarowałam się że jeśli zostanie jeden z nich w potrzebie to oferuję tymczas i pomoc w adopcji. Oto ona - jedyna suczka z rodzeństwa Wolta.


Jest u mnie od dwóch tygodni. Miałam już dwa konkretne domy stałe dla niej. Wybrałam ten który okazał się lepszy i teoretycznie dziś jechała by już do niego. Niestety, jak to bywa w życiu, nie wyszło. Ale może to i lepiej w tej sytuacji, bo ludzie nie okazali się tak odpowiedzialni jak wydawali się przez telefon. Szukamy dalej. Wierzę że znajdę dla niej wspaniałego właściciela.


3 lata

Obraz
Trzy lata z tym głupkiem <3. Decyzja o jego adopcji była jedną z najlepszych jakie kiedykolwiek podjęłam. Mój synek Kermitek, mój debilek, mój mądrala który czasem potrafi zaskoczyć, mój najlepszy pocieszyciel i towarzysz przytulania się w łóżeczku wieczorami, kiedy mam dosyć reszty świata. Kocham tego psa niesamowicie i uświadamiam sobie z czasem, że coraz mocniej jestem z nim związana. Dziękuję Kermicie że na ciebie trafiłam!




Podwójne zawody obi w Rumiance

Obraz
Jesteśmy po świetnym Warszawskim weekendzie. Startowałyśmy na podwójnych zawodach obedience w Rumiance pod Wawą. Poza tym spędziłam czas z Pauliną i Mu - jeszcze raz ogromne podziękowania za miłe towarzystwo, miejsce do spania i za bycie naszym kierowcą!



Kiedy nawala ludzka część drużyny

Obraz
Sonia jest pieskiem bardzo wrażliwym na moje nastroje. Ostatnie treningi obedience nam nie szły, ja miałam emocjonalnie gorsze dni. W niedzielę byłam wściekła cały dzień, poszłam na trening jak co dzień. Sonia przejęta moim nastawieniem, nie pracowała najlepiej. Mimo wszystko jakoś to dociągnęłam do końca, ale byłam bardzo niezadowolona. W poniedziałek poszłam znów na trening, z trochę innym nastawieniem [przynajmniej się starałam], ale to było to samo boisko co poprzedniego dnia i ćwiczyłyśmy te same rzeczy, So pamiętała sytuację i mnie z poprzedniego treningu, i była bardzo zgaszona, a ja miałam ochotę ją za to roznieść. W końcu wyszło to jeszcze gorzej. Zrobiłam we wtorek dzień przerwy, nawet nie byłam z psami na dłuższym spacerze. Za to wczoraj wzięłam dyski i na luzie pląsałyśmy sobie, dla odpoczynku i zajęcia mózgów czymś innym.

Usłyszałam od mojego przyjaciela, [który w sumie nie ma pojęcia o sporcie z psem, ale powiedział to w kontekście ogólnym], że nie jestem w dobrym stani…

Początek nowego sezonu obedience

Obraz
Zaczyna się mój drugi już sezon startów w obedience. Niesamowite że robię teraz o czym tak marzyłam kilka lat temu :). Rok zaczęłam ambitnymi planami dotyczącymi mojego czarnego psa. Jesteśmy z Sonią na liście startowej na podwójne zawody pod Warszawą na początku lutego, a dzisiaj poszło moje zgłoszenie na marcowe zawody w Mińsku Mazowieckim. Przykre jest jedno - mało czasu mamy, a warunków na treningi brak. Zmusza mnie to do modyfikowania moich planów treningowych, odpuszczenia sobie niektórych rzeczy. Czuję że mogłoby być dużo lepiej, ale nie ma się co dołować, tylko przeznaczyć energię na przetrenowanie jak największej ilości naszych problemów, w ramach możliwości, ewentualnie po prostu podejść do startów na większym luzie.

Zaginął Maf!

Obraz
Wczoraj na wspólnym spacerze nad rzeką zaginął pies mojego przyjaciela. Wstawiam tą informację gdzie się da. Maf jest dość duży, puszysty, na krótkich łapkach. Bardzo łagodny. Jest zaczipowany.
Ostatni raz widzieliśmy go 12.1.2017, między wsiami Brzeziny i Leszkowice, nad rzeką Wieprz - okolice Lubartowa, woj. lubelskie.

kontakt: 723 410 746, 723 093 228