Wiosna

Pogoda od kilku dni była cudowna. Piękne słoneczko, ciepło, wiosenna aura aż zachęca do dłuższych spacerów :). Tak więc robimy i spacerujemy sobie dużo, trasami którymi dotąd rzadko chodziliśmy. Niestety dzisiaj trochę się nam popsuła pogoda, bo od rana pada i wieje, ale się nie zniechęcamy i liczę na to że popołudniu będzie trochę przyjemniej.

Kermit jest bardzo nakręcony na zabawki, już nie trzeba go zachęcać do zabawy. Najbardziej pokochał polarowe szarpaki, piłeczki i piłkę ażurową. Szarpie się bardzo mocno, dyski których używał już są podziurawione, szarpak się trochę rozciągnął i zdeformował, i zostały od niego oderwane kawałki frędzli na końcach. Natomiast piłka ażurowa okazała się być bardzo solidna, bo po jak na razie nie ma na niej żadnych śladów zniszczeń. Piłeczkami bawię się z nim trochę mniej, bo nie umie jeszcze aportować, ani puszczać na komendę i trudno mi jest wyjąć mu piłeczkę z pyska :D, a nie mam wystarczająco mocnej dla niego piłki na sznurku. Zapowiada się na to, że mam w domu niezłego niszczyciela, co jest sporą odmianą po delikatnej Sońci i Skwarku który mało się bawił. Nasza kolekcja zabawek w najbliższym czasie chyba trochę się zmniejszy ;). Za to odkładam na Konga Extreeme dla Kermita i zestaw nowych dysków też dla niego (Sonia swoich prawie w ogóle nie niszczy :)), myślę nad Eurablendami albo Hero Xtra. Cieszę się, że trafił mi się pies który lubi się bawić, bo będziemy mogli trenować frisbee. Co prawda raczej mało freestyle, bo nie chcę robić vaultów z takim ciężkim psem, ale jakieś prostsze tricki i dystansowe rzuty dla zabawy. Robimy teraz z Kerym wymianę zabawek i zaczynamy coś w kierunku aportu. Uczę go też obchodzenia mnie zanim rzucę piłeczkę czy zacznę się z nim szarpać.



Zauważyłam, że od kąt mieszka z nami Kermit, Sonia jest bardziej nakręcona na wszystko. Kiedy najpierw obserwuje jak bawię się i ćwiczę coś z nim, ona się nakręca i nie może się doczekać kiedy będzie jej kolej :). Wszystkie sztuczki itp. wykonuje szybciej i bardziej radośnie. Ostatnio bawiła się piłeczką na spacerze z takim samym zaangażowaniem jak podczas zabawy na podwórku (a dotąd, na spacerach zabawki mało ją interesowały) i szarpała się chwilę szarpakiem (ostatnimi czasy szarpała się tylko czasem w domu).


Kermit coraz lepiej reaguje na przywołanie. Myślę, że niedługo odważę się go spuścić na chwilę ze smyczy na spacerze. 
Okazało się, że bardzo interesuje się dzikimi zwierzętami, jak coś wyczuje to zaczyna węszyć i ciągnąć, a jak sobaczy jakąś uciekającą sarnę czy zająca to bardzo szarpie. Musimy popracować nad ignorowaniem zwierząt na spacerach i muszę go nauczyć, że to ja jestem najciekawsza, bo mam smakołyki, zabawki itd. Mam nadzieję, że to jakoś pomorze. Kermit obszczekuje też konie, a w pobliżu jednej z naszych tras spacerowych jest gospodarstwo z końmi. Myślę jednak, że tego łatwo będzie mi go oduczyć. Kiedyś miałam podobny problem ze Skwarkiem, ale sobie z tym poradziłam. 

Lęk separacyjny Kermicia już nie daje tak bardzo o sobie znać. Czasem szczeka kiedy idę rano do szkoły. Jednak o wiele szybciej się uspokaja, a po spacerze już nie  ma problemów z tym, żeby go zostawić, bo jak jest zmęczony to po prostu kładzie się i odpoczywa. Nie niszczy też wszystkiego dookoła. Chyba już zrozumiał, że gdy jest sam nic złego się nie dzieje kiedy jest sam i już nikt go nie porzuci.

Nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła trenować z nim bikejoring. Najpierw muszę go trochę opanować i nauczyć chociaż z grubsza reagować na komendy "lewo" "prawo", bo jest bardzo silny i łatwo możemy się wywalić :P. Jak już będziemy mieli szelki to zaczniemy sobie od biegania, żebym mogła Kermita łatwiej kontrolować.


Dodam na koniec, że mija dzisiaj miesiąc odkąd Kermit jest z nami :).

Komentarze

  1. Gratulacje postępów ! Kolejny dowód na to, że schroniskowe bidy też potrafią ! I to jak :DD

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że Kermit nie sprawia już takich problemów. :)
    My też zaczniemy niedługo bikejoring tak bardziej na serio, to świetny sposób na spalenie energii swojej i psa i na jego wybieganie :) U nas dzisiaj też się pogoda popsuła a liczyłam na fajny, długi spacerek ... :C

    Pozdrawiamy :3
    PS. Śliczne fotki :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję postępów! :D Śliczne zdjęcia! :) U nas tez pogoda się zepsuła, a za 20 min. jedziemy na agility i spotykamy się z Claudią (kiki-yorkshire-terrier.blogspot.com) i miałyśmy coś porobić na dworze, poskakać, iść na spacer, ale wieje wiatr i co chwilę pada :(
    Pozdrawiamy! :)
    Nina&Figa

    figusiowyswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję ogromnych postępów :) U nas też pogoda się zepsuła i pada deszcz :/

    Pozdrawiamy: D&K :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! Gratulacje postępów! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulujemy postępów, oby tak dalej. ;) Chyba to już pisałam, ale.. Kermit ma świetne imię! :D
    Co do Hero Xtra - trenowałam na nich z Milem, również słyszałam że są wytrzymałe, ale jak się okazało po krótkim czasie się zniszczyły :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro jack szybko te dyski zniszczył to raczej u nas się nie sprawdzą :P. Czyli weźmiemy Eurablendy albo jeszcze coś innego.

      Usuń
  7. Świetne, że Kermit się nakręca na zabawki, robicie duże postępy :) Oby tak dalej! To co Hero to nie polecam Air 235 lub Xtra bardzo szybko pojawiają się dziurki. A o Eurablendach słyszałam dobre opinie lecz nie testowałam. Mam nadzieję, że wybierzecie odpowiednie dla was dyski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nici z tanich a wytrzymałych dysków :P. Będę musiała inwestować w coś droższego, bo chcę żeby dłużej pożyły.

      Usuń
  8. Wspaniale jest mieć drugiego psa :)
    Cieszę się, że robicie takie postępy i oby tak dalej! :)
    Obróżka jest świetna :D
    Pozdrawiam, http://mojprzyjaciel-pies.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  9. już miesiąc ? ohhoho ! ale to minęło,czytając tego posta mam wrażenie że Kermit jest u Ciebie 'chwilkę' ależ ten czas leci.wygrał u Ciebie nowe życie. :) suczka mojej mamy nigdy nie interesowała się zabawkami,a podglądając Baddy'ego,który bawi się w najlepsze nimi też zaczęła po prostu robić to co on.

    pozdrawiamy
    Ola i Baddy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ile Kermit około waży, bo trochę mnie to ciekawi, a nie pamiętam, czy kiedykolwiek pisałaś. :)
    I oczywiście gratuluję kolejnych postępów! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dość ciężki, waży około 30 kg. Dokładnie dowiemy się dopiero jak pojedziemy do weta na kastrację.

      Usuń
  11. Na Sonię widać konkurencja bardzo dobrze wpływa ;)
    Kermit szybko robi postępy, fajny pies ci się trafił :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Miesiąc? Szybko zleciało ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super, że wam się lepiej układa i tak ma być! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miło się czyta o waszych postępach.... Kermit ma ogromne szczęście, że trafił właśnie do cb <3
    Gratuluję wszelkich osiągnięć i trzymam kciuki za następne!!!

    Pozdrawiam Natalka i Beny

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaki masz obiektyw? Bo ślicznie rozmazał tło przy drugim zdjęciu ;)
    Wiedziałam, że się dogadacie, teraz trzymam kciuki za kolejne postępy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Helios 44M-4 58mm od analogowego Zenita. Bardzo go lubię pomijając to, że nie ma auto focusa. Pozostałe zdjęcia to kitowy Canon.

      Usuń
  16. Fantastycznie ,że Kermit robi postępy z resztą tak jak i Sonia . Już miesiąc ? Ale ten czas zasuwa . Życzę wieeeelu sukcesów z obydwoma psiaczkami !
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapraszamy na konkurs :)
    http://fuksthedog.blogspot.com/2014/03/konkurs-rzeczowy-zapraszamy.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem tu pierwszy raz, ale już mi się twój blog spodobał.:) Śliczne zdjęcia.
    Pozdrawiamy.
    Asia i Pusia. (http://pusia-moj-kochany-psiak.blogspot.com/)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne zdjęcia!
    Hero Xtra są wytrzymalsze niż standardowe dyski, ale np. przy szczękach Luny, prawie- amstaffa, wymiękają ;) ale ona nawet Eurablendy w pewnym stopniu niszczy, choć nie narzekam, bo starczają na dobrych kilka miesięcy. ;) Jestem bardzo zadowolona z wytrzymałości Swirla, szczęki Luniaka robią wgniecenia tylko przy szarpaniu, a Kendo może się na nim uwiesić i zostają ledwo widoczne draśnięcia, ale za to dysk jest bardzo ciężki...
    A bikejoring też mi się marzy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ładnie zrobiny blog, również gratuluję postępów. Mam nadzieję, że jak najwięcej schroniskowych psinek znajdzie wyjątkowy dom.
    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do mnie "Manchester Terriers World".:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Witaj w domu Evereście!

Połowa teamu - popracuj nad sobą

Początek życia ze szczeniakiem