Recenzje: karma Naturea


Zostałam poproszona przez firmę Naturea o napisanie recenzji karmy. Zdecydowałam, że testerką zostanie Sonia, ponieważ jej 2 kg wystarczyły na miesiąc, a Kery zjadłby ją w ciągu tygodnia, a wiadomo że jeśli pies je karmę dłużej to lepiej możemy ją ocenić. Na wstępie mogę powiedzieć że jestem z nowej karmy ogólnie zadowolona, ale zapraszam dalej po szczegóły :).

Karma Naturea występuje w dwóch wersjach: dla psów dorosłych i dla szczeniąt (my mieliśmy
oczywiście tą dla psów dorosłych). Nie ma podziału na smaki, wersje light, dla psów aktywnych, mniej aktywnych, młodszych, starszych, dużych, małych... Dla mnie to plus, bo zazwyczaj producenci karm gorszej jakości wymyślają tysiące wersji swoich karm (wiadomo - marketing), a te na prawdę dobre są najczęściej w jednym rodzaju.
Na początek, co jest w środku:

Składnik pochodzenia zwierzęcego 59%
świeży kurczak bez kości -  20%
odwodnione mięso z kurczaka – 17%
tłuszcz z kurczaka – 14%
wątróbka z kurczaka – 5%
jajka – 3%

Skład:
Świeży kurczak bez kości, odwodnione mięso z kurczaka, brązowy ryż, tłuszcz z kurczaka, pełne ziarna brązowego ryżu, wątróbka z kurczaka, jajka, drożdże piwne, witaminy i minerały, glukozamina, chondroityna, jabłka, marchewki, dynia, szpinak, jeżyny, wodorosty, MOS, FOS, ekstrakt z juki, oregano, rozmaryn, pietruszka, szałwia.

Analiza:
Białko 28%, tłuszcz 17%, włókno 2,5%, wilgotność 8%, węglowodany 37,2%, popiół surowy 7%, wapnia 1,5%, fosfor 1%, energia metaboliczna 3950kcal/kg.

Całkiem przyzwoity skład, łącznie ponad połowa karmy to produkty pochodzenia zwierzęcego, poza tym mamy ryż, warzywa, owoce, zioła.
Producent wyraźnie zaznacza, że karma jest produkowana z naturalnych, wysokiej jakości składników, które mogłyby być przeznaczone do jedzenia dla ludzi, że nie ma w niej kukurydzy, pszenicy, glutenu i soi - dobra wiadomość dla właścicieli psów które źle reagują na gluten, soję czy kukurydzę, ale niestety masa psów uczulonych na kurczaka nie może jeść tej karmy. Ja też w miarę możliwości unikam kurczaka, wiadomo żen nie jest on najzdrowszym rodzajem mięsa.

Dawkowanie dla psa wielkości Soni (czyli 10 kg) to 157g na dzień - czyli przeciętnie, chociaż niektóre karmy mają niższe dawkowanie. Sonia i tak jadła praktycznie połowę tego, z jej tendencją do tycie nie możemy sobie pozwalać na więcej (jeszcze niedawno zauważyłam że odrobinkę przytyła po tym jak zdecydowałam jej się zwiększyć dzienną porcję, więc wróciliśmy do tej malutkiej).


Granulki są nieduże, dla mnie mają idealną wielkość. Fajnie sprawdzają się jako nagrody podczas szkolenia, ale nie są tak mikroskopijne jak to bywa w niektórych karmach dla psów małych. Mieliśmy tez próbkę Naturei dla szczeniaków i chrupki miały ten sam rozmiar. Niestety dla bardzo dużych psów, które raczej łapczywie połykają karmę niż je gryzą, wielkość granulek może być za mała. Granulki są bardzo tłuste, może dzięki temu karma bardziej smakuje psu, ale bardzo brudzi ręce i kieszenie. Naturea nie śmierdzi jakoś tragicznie jak niektóre karmy, zapach mi nie przeszkadzał. Jeśli chodzi o smak: u nas od razu Sonia chętnie ją jadła, Kermit też próbował i był zadowolony :).
Przez cały czas kiedy psina była karmiona tą karmą nie pojawiły się żadne negatywne efekty uboczne, żadnego uczulenia, drapania, biegunki, kupki normalne, zapach z pyska też, sierść zdrowa. Ogólnie polecamy!

Wspomnę jeszcze o cenie, bo dla mnie jest to ważny wskaźnik przy wyborze karmy. Jeśli kupimy worek 2 kg dla dorosłych psów, to zapłacimy 45 zł czyli 22,50 za kg. Nie ciekawie, ale sprawa zmienia się gdy wybierzemy duży worek, 12 kg kosztuje 200 zł, czyli trochę ponad 16,50 za kg, co nie jest już ceną z kosmosu ;).
Nature'ę możemy kupić tu: https://naturea.com.pl/pl/c/Sucha-Karma/62/1/full jest dostępna w workach 2, 12 kg i małe próbki 100g.

Podsumowując:
+ przyzwoity skład (59% produktów pochodzenia zwierzęcego, jedyne zboże to brązowy ryż)
+ u nas zero negatywnych efektów ubocznych
+ smakuje Soni
+ nadaje się świetnie na nagrody podczas szkolenia, granulki są nieduże
- granulki mogą być za małe dla dużych psów
- nie nadaje się dla psów uczulonych na kurczaka
- jest tłusta, brudzi ręce 

Komentarze

  1. Mojemu Rudzielcowi też strasznie smakuje.:D Co do tłustości - zgadzam się...:/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachęca, może nawet skuszę się do kupienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę, że 2kg karmy Soni starcza na miesiąc. U nas idzie 15kg w 3 tygodnie, co mnie bardzo przeraża :D. =

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, ja też mam dwa psy, ale u nas 15 kg jest na dwa prawie miesiące, bo kupuję jeszcze mokrą karmę, a Kermit dostaje suchą pomieszaną z gotowanym dla niego jedzeniem.

      Usuń
  4. Wygląda na wartą uwagi, muszę dopisać ją do naszej listy "karm oczekujących" ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie ciekawiła mnie ta karma, ale jak na razie trochę drogo dla nas, więc zostaniemy przy Taste Of The Wild. W dodatku nie wiem jakby to było u wrażliwego brzucha Majla z kurczakiem jako głównym składnikiem. Może nic, ale jakoś staram się unikać go w karmach. Oczywiście mój pies nie jest uczulony, ale tak jakoś.
    Wow. 2 kg na miesiąc to u mnie marzenie. Majlo zjada miesięcznie ponad 6 kg karmy, czyli jeden średni worek TotW. ale muszę mu dawać więcej bo ma jeszcze leciutką niedowagę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wydaje mi się, że właśnie gdy karma jest tłusta z zewnątrz to jest jedną z tych lepszych. Bo biorąc zwykły przykład, np. chappie to ona wogóle nie jest brudząca. Fajna karma :).

    H&F
    http://jaimojaspanielka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. My mieliśmy jako próbkę z konkursu i Szasta zajadała się. Mimo że przeznaczyłam je tylko na nagroda podczas treningu :) Z wielką przyjemnością robiła sztuczki i komendy ;p

    goldenszastek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. To widzę dawkowanie podobne do nas , u nas suchej karmy idzie maksymalnie 3kg na miesiąc . Ciekawe czy Czi zasmakowałaby ta karma ,kiedyś muszę spróbować .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolejna ciekawa karma :D Ale cena powala. Ciekawi mnie jeszcze tylko, czy przez przeróbkę nie traci większości wartości odżywczych.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim zdaniem skład jednak taki wcale nie do końca fajny, a z ceną to ktoś pojechał po bandzie.
    Czemu nie do końca fajny?

    Bo bardzo dużo w nim - porównując do innych składników - po prostu tłuszczu.
    z 20% świeżego kurczaka po procesie produkcyjnym zostaje jakieś 4-5%. Odwodnione mięso z kurczaka oczywiście zostaje jak jest 17%, a do tego 14% tłuszcz. Wątróbka i jajka jak widzę również nie sa dehydratyzowane.... odejmujemy więc wodę.

    Moim zdaniem słabizna, nawet nie rozważałabym zakupu.


    Pozdrawiam!
    Śledź też pies

    OdpowiedzUsuń
  11. sam kurczak a co za tym idzie same antybiotyki w karmie w życiu nie podałbym takiej karmy psu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Obiektywne recenzje karm możecie znaleźć na karmy.pl . Jezeli komus wydaje się że jezeli napisane jest na opakowniu skladniki pochodzenia zwierzecego 59% to swietnie... może to być prawdą o ile wszystkie aminokwasy egzogenne są powyżej minimum...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te i inne karmy możecie kupić na https://poznan.karmawsieci.pl :) Zapraszamy!

      Usuń
  13. A co myślicie o karmach OBT ? Testował je ktoś kiedyś? Słyszałem o nich wiele dobrych opinii i zastanawiam się nad zakupem.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Witaj w domu Evereście!

Połowa teamu - popracuj nad sobą

Początek życia ze szczeniakiem