Recenzje: szelki ZeroDC + smycz amortyzowana DogStyle + pas biodrowy

przepraszam że wszystko takie brudne, ale jest cały czas używane i nie chciało mi się prać tylko do zdjęć ;)
Często dostaję pytania odnośnie naszego zestawu do biegania i bikejoringu, jakie Kermit ma szelki, czy się sprawdzają, jaki mam pas itp. Od dawna planowałam recenzję na blogu i wreszcie się za to zabieram :). Ogólnie mało jest takich recenzji, a na pewno przydadzą się ludziom którzy zastanawiają się nad kupieniem takiego sprzętu dla siebie. Naszego zestawu używamy już rok więc chyba został należycie przetestowany.
W ogóle musimy pamiętać o tym, że najbezpieczniejszymi i najwygodniejszymi szelkami do ciągnięcia są sledy, one najlepiej rozkładają ciężar, nie podduszają psa. Kiedy uprawiamy canicross, bikejoring, skijoring i inne sporty zaprzęgowe musimy mieć smycz z amortyzatorem. Nie czujemy wtedy nagłych szarpnięć, zapobiegamy to urazom psiego i naszego kręgosłupa (oczywiście gdy smycz jest przypięta do nas a nie do roweru).
Dla naszego własnego komfortu potrzebny jest nam pas biodrowy. Kiedyś biegając ze Skwarkiem po prostu opinałam się smyczą w pasie, ale nie było to najwygodniejsze rozwiązanie nawet przy niewielkim psie. Kilka razy próbowałam tego z Kermitem zanim kupiłam pas i skończyło się to siniakami na moich biodrach.
O sprzęcie do biegania z psem pisała już Kasia na blogu podrozezpsem.pl - klik.

Na początku zamierzałam kupić cały zestaw jednej firmy. ale w końcu każdą rzecz kupiłam gdzie indziej i w sumie wyszło nawet taniej, a z całego zestawu jestem bardzo zadowolona :).


szelki ZeroDC Faster
Niby sledy, ale taki trochę inny krój, bez krzyżujących się pasków na grzbiecie i z szerszym przodem. Podobno nie do każdego psa można dobrze dopasować rozmiar, najlepiej sprawdzają się na psach o wąskiej i głębokiej klatce piersiowej, takiej jak mają wyżły, greystery, pointery, Kermit ;). Przy takich psach często są trudności z dopasowaniem zwykłych sledów. Jeśli szelki dobrze się układają powinny być dla psa bardzo wygodne i dobrze rozkładać ciężar na klatce piersiowej, dzięki temu że obręcz na szyję i pasek między przednimi łapami są szerokie.
Miałam na początku stresa czy na pewno będą na Kerego dobre, w końcu nie były tanie, a nie miałam możliwości nigdzie ich przymierzyć. Wzięłam w końcu rozmiar L i leżą jak ulał :). Czasem wyglądają jakby wrzynały się mu w szyję, mnie samą to trochę martwiło, ale okazało się że to tylko jego luźna skóra na szyi. Nie mają żadnej regulacji, żadnych metalowych ani plastikowych elementów, tak jak większość zaprzęgowych szelek.
Są wykonane bardzo porządnie. nasze mimo roku intensywnego użytkowania są w idealnym stanie. Tylko raz je prałam kiedy Kermit wykąpał się w nich w błocie, poza tym olewam wszystkie brudy, piach, to że szelki śmierdzą, nie ma sensu ich często prac o i tak za chwilę będą takie same. Materiał z którego są wykonane to tak jakby pianka obszyta mocnym materiałem. Łatwo się go czyści i nie wbija się w niego sierść. na bocznych paskach jest wszyta mocna taśma i odblaskowy pasek.
Mamy sporty wybór kolorów, a ja bardzo lubię kolorowe rzeczy na psach :). Firma ZeroDC produkuje też szelki norweskie i krótszą, uniwersalną wersję szelek Faster.

Podsumowując...
+ wygodne dla psa
+ dobrze rozkładają ciężar
+ bardzo porządnie wykonane, mimo długiego i intensywnego użytkowania nie są w żaden sposób uszkodzone
+ nie wymagają częstego czyszczenia, chyba że jesteśmy bardzo pedantyczni
+ ładny design
- nie na każdego psa będą pasować, są dedykowane psom o wąskiej i głębokiej klatce piersiowej
- cena jest dość wysoka

można je kupić w firmowym sklepie ZeroDC - zerodc.pl



linka z amortyzatorem DogStyle
Na początku planowałam kupno linki ManMata, ale ona kosztuje ponad 70 zł. Postanowiłam więc napisać do DogStyle czy nie uszyliby mi podobnej, o podobnej długości, z dwoma mocnymi karabińczykami i amortyzatorem tylko na kawałku smyczy. W swoim sklepie DogStyle ma linki które mają amortyzator na całej długości, a mi to rozwiązanie nie specjalnie pasowało, nie chciałam żeby smycz aż tak się wydłużała gdy pies ciągnie. Jednak ta firma uszyje praktycznie wszystko co może jeśli do ich napiszemy ;). Smycz którą chciałam, na wzór tej ManMatowej uszyli dla mnie za (z tego co pamiętam) 35 zł, czyli warto! A jak z jakością? Nie mogę tej smyczy nic zarzucić. Nie ma żadnych uszkodzeń, jest praktycznie jak nowa (tylko brudna), karabińczyki są bardzo wytrzymałe (są ciężkie, ale Kermitowi to nie przeszkadza). Smycz jest zrobiona z taśmy rurowej o szerokości 2,5 cm. Normalnie ma długość  2,20 m  a na maksa rozciągnięta około 2,80 m. Taka długość smyczy jest bardzo wygodna, sprawdza się zarówno przy rowerze jak i przy bieganiu.

Podsumowując...
+ wytrzymała
+ wygodna
+ mamy wybór kolorów taśmy
+ możemy dowolnie wybrać wymiary smyczy, długość amortyzatora, liczbę karabińczyków
+ niedroga
wad nie widzę :)

możemy ją zamówić kontaktując się z DogStyle przez facebooka - klik
inne smycze są dostępne w ich sklepie na allegro - klik



pas biodrowy
Pas kupiłam na bazarku Fundacji Adopcje Malamutów na dogomanii Jest uszyty przez firmę Black&White Sleddog Sport Equipment, ale nie mają go w stałej ofercie. Do tej pory nie było dostępnych tych bazarkowych produktów, ale niedawno pojawiły się nowe w sklepiku Fundacji :). Widzę tylko że te nowe są trochę inaczej szyte, szersze na plecach i mają w innym miejscu umieszczone logo FAM, ale różnica w użytkowaniu pewnie będzie praktycznie żadna.
Pas składa się z trzech elementów: szeroki pas, dwójnik z przodu, cienkie paski "krokowe". Pas na plecach jest szeroki i miękki, W środku jest jakby pianka, od środka przewiewna siateczka, a na zewnątrz jest obszyty grubym, nieprzemakalnym materiałem. Cały obwód ma bardzo duży zakres regulacji. Pas jest z przodu zapinany na plastikowy zatrzask, ale nie musimy się martwić że przy ciągnięciu zapięcie się rozepnie bo w ogóle nie jest na niego nakładany ciężar. Dwójnik jest przypinany z dwuch stron grubej części pasa, po bokach naszych bioder.  Dwójnik jest uszyty z grubej, wytrzymałej taśmy. Paski "krokowe" czyli te na naszych pośladkach wbrew pozorom są bardzo wygodne. Można je odpiąć, próbowałam raz biegania bez nich, ale według mnie było koszmarnie niewygodnie i w połowie drogi wyjęłam je z plecaka i przypięłam z powrotem. Dwójnik też możemy odpiąć i przypiąć psa tylko do kółka z przodu, jeśli np. wychodzimy na normalny spacer i po prostu chcemy mieć wolne ręce. Ja zawsze używam pasa w całości.
Pas bardzo dobrze rozkłada siłę ciągnięcia i na prawdę wygodnie się w nim biega. Na początku miałam problemy z odpowiednim wyregulowaniem go, ale w końcu się nauczyłam. Mi jest najwygodniej gdy pas jest dość ciasno zapięty i umieszczony nisko na biodrach (tutaj jest nasz środek ciężkości, takie umieszczenie pasa jest bezpieczne dla kręgosłupa i nie mamy wrażenia że za chwilę się przewrócimy jak pies mocniej pociągnie), paski na pośladkach skracam tak, żeby po naciągnięciu linki przez psa były one napięte, wtedy mam poczucie że pas trzyma się stabilnie.
To co mnie w tym pasie irytowało (teraz się przyzwyczaiłam) to długość dwójnika i brak możliwości jego regulacji. Smycz przypina się dość daleko od naszego ciała i czasem to przeszkadza. Gdy zdecyduję się na kolejny pas będzie on miał mocowanie smyczy najlepiej w takim stylu - klik - wydaje mi się, że to będzie wygodniejsze rozwiązanie, ale jak na razie nie planuję wymiany mojego pasa, bo trzyma się całkiem nieźle.
Drugą wadą jaką zauważyłam to taśma z której są wykonane paski "krokowe". Jest cienka, niby to nie przeszkadza bo nie bierze na siebie całego ciężaru, ale bardzo się pomięła.
Biegałam w pasie latem i nie jest mi w nim gorąco. Pocą się pod nim plecy, ale mi to specjalnie nie przeszkadza.

Podsumowując...
+ dobra jakość wykonania
+ wytrzymały
+ dobrze rozkłada ciężar, wygodnie się w nim biega
+ normalna cena
- paski między nogami są wykonane z bardzo cienkiej taśmy
- nie mamy możliwości regulacji dwójnika do którego przypina się smycz, według mnie jest on trochę za długi

pas jest dostępny w sklepiku Fundacji Adopcje Malamutów - http://adopcjemalamutow.pl/products-page/ przy okazji pomagamy bezdomnym malamutom :)




Komentarze

  1. Fajny ten zestaw macie :) szelki, rzeczywiście troche inny krój maja, ale wazne ze sa wygodne dla psa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z miejsca odrzucam wszystkie pasy biodrowe, które nie mają osobnych pasków na uda - bez nich bas jeździ na człowieku, co przy dużym psie może przełożyć się nawet na uszkodzenia lędźwiowego odcinka kręgosłupa. My mamy pas NegroTeam, kupiony przez P. przy okazji jego pierwszego dogtrekkingu i sprawdza się wyśmienicie.
    Z kolei szelkom muszę przyjrzeć się bliżej, bo T. przydałoby się coś specjalnie do biegania, a opcja dla psów o wąskiej, głębokiej klatce piersiowej brzmi bardzo zachęcająco. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie wygląda ten pas, właśnie szukam czegoś dla siebie. Ze sledow zrezygnowałam, wątpię że wkrece się w regularne bieganie, a rekreacyjnie chyba typ szelek nie zrobi psu wielkiej różnicy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekałam na taką recenzję :) Jako że jestem na etapie poszukiwania pasa biodrowego, a recenzji tego typu jest strasznie mało :/ No cóż, najwyższy czas zacząć zbierać pieniążki ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny macie ten zestaw. Ja muszę kupić amortyzator dopinany do smyczy, bo z naszej smyczy przepinanej wykombinowałam takie coś, że po prostu owijam ją woków bioder i zapinam karabińczykiem na dołożone przeze mnie kółeczko i leży jak ulał. Tylko amortyzatora brak. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny zestaw ;).
    Najbardziej podoba mi się ta smycz z amortyzatorem!

    H&F

    OdpowiedzUsuń
  7. Super smycz, muszę dokupić amortyzator do naszej :) Ciekawy zestaw, wszystko ładnie leży, szelki faktycznie inny krój, ale tak też fajnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, że napisałaś o swoim sprzęcie. Ja mam problem właśnie z pasem, mój z Hifici jest bardzo gruby przez co latem za bardzo grzeje. Co prawda jest mega wygodny, ale można go zapiąć raczej tylko nad biodrami (czyli w talii? :D) i nie wiem czy to przypadkiem przez to nie nasiliły się moje bóle kręgosłupa. Myślałam że każdy pas zapięty na biodrach będzie podjeżdżał do góry..
    Spodobały mi się te szelki. Jeśli Emet będzie mógł dalej biegać, zastanowię się nad nimi, powinny też na niego pasować. W razie czego będę pisać do Ciebie o wymiary Kermita żeby porównać :). Wydają się być bardziej wygodne dla psa jeśli chodzi o te taśmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam już sporo negatywnych opinii o wyrobach Hifici.
      Jak będziesz miała kupować szelki to możesz pisać, chętnie pomogę żebyście dobrze trafili z rozmiarem.

      Usuń
  9. Co sądzisz o bieganiu z Yorkiem na takim pasie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z yorkiem to bym raczej wybrała bieganie w zwykłych szelkach ze smyczą trzymaną w ręce, ale w sumie czemu by nie spróbować w pasie ;). Na pewno nie jest to konieczne bo nie mamy sinego psa, ale zawsze mamy wolne ręce.

      Usuń
  10. Miałam ten pas, nawet spoko. Jedyne czego mi brakowało to odblasków na nim. :)
    Poza tym wygodny, więc nie marudzę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwsze slyszę o takim pasie . Niezła sprawa z tym . Ciekawy blog zapraszam do mnie !
    http://podazac--za--psia--lapa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo przydatna recenzja, zwłaszcza dla zapalonych miłośników biegania ze swoim psiakiem.
    Smycz z amortyzatorem - coś fantastycznego!
    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas ! ;)
    http://shushaspaniel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Przymierzam się do zakupy szelek ZeroDC, ale właśnie wersji short, nie wiem tylko jak dobrać rozmiar, waham się między dwoma. Myślisz, żeby brać ten na styk, czy większy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wzięłam tak w którym szyja jest na styk, a klata ciut na wyrost (Kermit ma z tego co pamiętam 70 cm w klacie, a L jest dla 70-78). Ja bym chyba jednak brała na styk bo sama dwa razy kupiłam za duże szelki (dla Soni).

      Usuń
    2. Wielkie dzięki za radę, w takim razie decyzja podjęta, teraz tylko uzbierać pieniądze :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Witaj w domu Evereście!

Połowa teamu - popracuj nad sobą

Początek życia ze szczeniakiem