Mini


W ubiegłą sobotę po spacerach z psiakami w schronisku, razem ze ścisłym gronem wolontariuszy zostaliśmy żeby zająć się grupą dzikich, wystraszonych pieseczków. 10 psów zostało odebranych w interwencji od "właściciela" alkoholika, wszystkie spanikowane, widać że wcześniej nie miały w ogóle kontaktu z człowiekiem. Posiedzieliśmy z nimi w boksie, rzucaliśmy parówki, kilka psiaków nawet dało już się dotknąć, niektóre nawet nie wyszły z budy. Ja pokręciłam się z aparatem i udało mi się zrobić każdemu zdjęcie. Zajrzyjcie na wydarzenie o psiakach, a nóż któryś wpadnie wam w oko i zdecydujecie się dać mu chociaż dom tymczasowy - https://www.facebook.com/events/283996431990195/
Jeszcze tego samego dnia po południu podjęłam decyzję... Wakacje się zaczynają, będę miała w końcu wolny czas, mogę zabrać jednego tymczasowo do domu. Tym bardziej że to małe pieski, taki to mi nawet nie będzie przeszkadzał. A rodzice nie powiedzieli nie ;) (chociaż nie pałali entuzjazmem).




Zdecydowałam się na zabranie do domu najmniejszej suczki, która ma jakiś problem z szyjką, cały czas ma odwróconą główkę. Podejrzewamy problemy neurologiczne, wynikające prawdopodobnie z nieleczonej nosówki, ale jeszcze nie miała robionych szczegółowych badań.
We wtorek zrobiłam sobie wolne w szkole i wybraliśmy się do schroniska wyprowadzić chociaż część tych psiaków na spacer.
Zachowanie Mini na spacerze wskazywało na jakieś problemy z błędnikiem, robiła kółeczka, zataczała się. Jednak teraz widzę że sama potrafi normalnie, prosto chodzić, po prostu nie umie poradzić sobie na smyczy.


Zabrałam ją do domu, wykąpałam, obcięłam pazurki, spryskałam porządnie płynem przeciwpchelnym. Bała się, była spięta, ale na wszystko sobie pozwoliła, bez agresji. Moje psy zareagowały na nią lepiej niż myślałam. Obydwa były sunią na początku bardzo zainteresowane, a po jakimś czasie zaczęły ją ignorować.

Mini radzi sobie bardzo dobrze w domu, po krótkim czasie sama zaczęła wskakiwać na łóżko. Lubi ciasne zaułki, grzecznie śpi w klateczce (na początku głośno protestowała gdy zostawała sama, dziś już nie robi problemów). Na początku miała opory przed chodzeniem po trawie, szybko jednak się przekonuje, ale smycz dalej jest czymś strasznym. Panikuje kiedy zostanie sama na otwartej przestrzeni.


Jest totalnie urocza i ma łapki do nieba! Serio, nigdy nie widziałam psa który jest tak widocznie wyższy niż dłuższy ;). Mini ma około 32 cm wzrostu w kłębie, a waży tylko 3 kg. Jest mocno wychudzona. Próbujemy nabrać trochę masy, ale na razie mamy problem z przyswajaniem jedzonka, zrezygnowałam z karmy mokrej po której wczoraj trzy razy zwymiotowała, spróbujemy samego kurczaczka.


Mini szuka domu stałego! 
Może zamieszkać z innymi psami, nie ma dużych wymagań. Wystarczy jej garstka karmy dziennie, małe posłanko i kilka spacerków. Jeżeli zakochaliście się w niej - piszcie!
Reszta jej rodzinki nadal czeka w schronisku... 


Komentarze

  1. Mini jest absolutnie urocza, a te łapki.. ahh! <3 Powodzenia, na pewno znajdzie wspaniały dom :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mini to moja ulubienica z całej patologicznej rodzinki. Cieszę się, że ma DT właśnie u Ciebie :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest urocza! Trzymam kciuki, żeby znalazła kochający dom! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Te łapki po prostu powalają, na pewno ktoś się w nich zakocha :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie cudo !! Gdybym tylko mogła to bym ją do siebie natychmiast przygarnęła, a te łapki no po prostu *-* Gdyby tylko rodzice się zgodzili to bym od razu ją do siebie zabrała, no ale cóż "jeden pies Ci już wystarczy".
    A wiadomo może ile sucz ma mniej więcej lat ?

    Pozdrawiamy
    Biały Krukk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daję jej 2-3 lata. Jej ząbki są trochę starte i żółte, ale biorę poprawkę na to w jakich warunkach żyła. Stan jej ząbków to raczej wynik niewłaściwego żywienia, nie starszego wieku.

      Usuń
    2. Hmm... rodzice nie są zbyt zadowoleni moim pomysłem ale nie mówią też nie.
      Napisałam wczoraj do Ciebie wiadomość w sprawie Mini.

      Usuń
  6. Trzymamy kciuki za jej stały domek ♥ aby ją ktoś pokochał! Super, że Ty masz możliwość chociaż zapewnić jej tymczas :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale słodziak z niej! Oby znalazła stały domek! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Te łapki ;) Super że zaangażowałaś się w DT, mam nadzieję że Mini znajdzie dom.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest cudowna..wspaniale, że mogłaś zabrać chociaż jedno maleństwo na tymczas. Oby tylko znalazły domki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem, czy tylko u mnie, ale link nie działa. Otwiera się jedynie ,,błąd''.

    A Mini jest... Po prostu wyjątkowa, oryginalna, nigdy nie widziałam podobnego psiaka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniała decyzja :) Dajesz jej ogromną pomoc :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Witaj w domu Evereście!

Połowa teamu - popracuj nad sobą

Początek życia ze szczeniakiem